Xiaomi ma ugruntowaną pozycję producenta dobrej jakości smartfonów o bardzo dobrym stosunku cena-jakość, szczególnie wśród tych tańszych modeli. Jednakże z tyłu głowy często tkwi przekonanie, że to napakowany reklamami chińczyk. Z tymi pierwszymi można walczyć, a że jest produkowany w Chinach? Tak jak i większość innych smartfonów. Xiaomi 17T Pro ma jeszcze jedną zaletę: jest na tyle dobry, że nawet nie zauważycie kto go wyprodukował. I to wcale nie jest przytyk, a pochwała dla wysiłków firmy.
Spis treści
Smartfon, który można wybrać w ciemno
Seria T smartfonów Xiaomi kojarzona z uproszczonymi, ale też o kilka miesięcy nowszymi wersjami flagowców tej marki: dotychczas miała premiery wraz z początkiem jesieni. W tym roku Xiaomi zdecydowało się na inną datę – premierę w pełni wiosny. I jeszcze jakby tego było mało, zamiast serii 16, po Xiaomi 15T do sprzedaży trafiły od razu modele Xiaomi 17T. W moje ręce na dłużej trafił Xiaomi 17T Pro, wyżej pozycjonowany model z serii, który nieco wcześniej miałem okazję używać podczas warsztatów MasterClass z Xiaomi w podwarszawskim ośrodku szkoleniowym Legii w Książenicach. Fotografowałem tam treningi młodzików, których zapał mógłby zawstydzić naszą kadrę. To była niejako zabawa w ciemno, bo z telefonem nie miałem wcześniej do czynienia, a do fotografowania przeszedłem od razu na placu boju (rozgrywki). Zdjęcia, które uzyskałem świetnie ilustrują moje wrażenia. To telefon, przy którym nie trzeba długo się zastanawiać, warto czy nie. Z pewnością warto.



Xiaomi 17T Pro dostępny jest w komputronik.pl w kolorze niebieskim, fioletowym i czarnym (ten testowałem). Są też do wyboru dwa warianty pamięciowe 12/512GB w cenie 3999 zł lub 12GB/1TB w cenie 4499 zł. Obie wersje mają wystarczająco pojemną pamięć, by brak opcji jej rozszerzenia przez kartę microSD nie stanowił problemu. W zestawie użytkownik otrzymuje kabelek USB typu A do C, szpilkę do tacki na karty SIM (możemy użyć dwa fizyczne nanoSIM lub jeden z nich zastąpić eSIM) oraz miękkie nieprzeźroczyste etui (doskonale sprawdza się ono jako dodatkowa ochrona w przypadku upadku telefonu z wysokości).



Opinia Xiaomi 17T Pro
Xiaomi 17T Pro należy do tych smartfonów, które można opisać zdaniem „trudno w nim znaleźć szczególnie uprzykrzające życie wady”. Bo w istocie – Xiaomi 17T Pro okazuje się bardzo dobrą propozycją dla praktycznie każdego użytkownika. Nie jest wybitny w każdej dziedzinie, za to bardzo dobrze radzi sobie z byciem smartfonem uniwersalnym. Xiaomi nie spoczywa na laurach, a po oprogramowaniu systemowym HyperOS 3.0 widać, że producentowi zależy na zadowoleniu nie tylko dotychczasowych fanów marki, ale też użytkowników konkurencyjnych produktów. Widać tu trend, który objawia się upodobnieniem platform wszystkich wiodących producentów z Chin. Jeśli wcześniej korzystaliście np. z OPPO i wpadnie wam w ręce Xiaomi to nie poczujecie się obco.

Uważam, że Xiaomi 17T Pro to smartfon, który nie chce być kojarzony konkretnie z marką Xiaomi. Użytkując go częściej przypominałem sobie o współpracy z Leica w segmencie foto niż o tym, że na pokładzie mam HyperOS. To też produkt, w którym nie widać ani trochę potrzeby poszukiwania klienta. Xiaomi 17T Pro broni się samo i nie potrzebuje do tego dziedzictwa marki. Potknięcie jest w zasadzie jedno, ale jeśli nie domyślicie się jakie, czytając między wierszami, to oznacza to, że nie jest istotne.
Plusy:
- klasyczne wzornictwo i wysoka jakość wykonania, praktyczna poliwęglanowa osłonka w zestawie
- bardzo duża wydajność, dobra kontrola termiczna w codziennej pracy
- szybkie ładowanie przewodowe, także z PD 3.0, i bezprzewodowe
- wydajny akumulator Si/C 7000 mAh
- jasny ekran z dobrymi kolorami wprost z pudełka (wsparcie HDR10+, Dolby Vision)
- coraz bardziej dopracowany system (Xiaomi HyperOS 3.0)
- liczne opcje dostosowania wyglądu ekranu głównego i blokady
- dużo funkcji AI, rozbudowane natywne narzędzia edycji zdjęć i wideo
- przyjemne brzmienie wbudowanych głośników w trybie audio Dolby Atmos
- bardzo dobry zestaw aparatów, sprawdzi się za dnia i nocą, także w akcji
- wyróżniający się teleobiektyw x5, naturalne zdjęcia na dużym zoomie
- dobre zdjęcia z przedniego aparatu
- stosunkowo niewiele reklam i zbędnego oprogramowania
- Wi-Fi 7 i wsparcie Bluetooth Auracast
Minusy:
- ograniczenia w niektórych funkcjach AI (długość podsumowanych tekstów, mapa myśli)
- konserwatywna automatyka jasności
- aparat ultraszerokokątny odstaje od reszty
- makrofotografia nie jest tu najmocniejszą stroną
- tryb audio Dźwięk Xiaomi nie każdemu się spodoba
- mało standardowych widżetów ekranowych, choć ogólnie jest ich bardzo dużo
Jak testowałem Xiaomi 17T Pro?
Telefon służył mi dwa tygodnie, z czego tydzień w roli podstawowego urządzenia. To oznacza sprawdzenie wszystkich możliwych scenariuszy użytkowania, w tym całodzienną wyprawę fotograficzną (fotografowałem też za dnia, nocą, w słońcu i przy deszczu), codzienne oglądanie filmów, przeglądanie internetu, gry i zdalną pracę w terenie z pomocą aplikacji biurowych. Telefon ładowałem 120W ładowarką Xiaomi HyperCharge (telefon wskazywał ładowanie w maksymalnym dostępnym trybie 100W). Sprawdziłem też 65W ładowarkę PD 3.0 i ta również działała z pełną mocą.

Czas pracy w scenariuszu mieszanym to uśrednione wyniki PC Mark 3.0 i odczytów z codziennego zużycia baterii (włączona lokalizacja, cały czas aktywne Wi-Fi). Czas odtwarzania wideo zmierzony został przy jasności 200 nit (w pomieszczeniu, szczególnie po zachodzie Słońca to nawet zbyt duża wartość). Jasność zmierzona została z pomocą kolorymetru i1 Display Pro.
Xiaomi 17T Pro – o tym warto pamiętać już od samego początku
Typowy użytkownik smartfona, i nie można mieć mu tego za złe, oczekuje, że telefon jest skonfigurowany optymalnie już na dzień dobry. Czasem jednak to optymalnie może być inaczej rozumiane przez użytkownika, a inaczej inżynierów producenta. W Xiaomi 17T Pro są trzy rzeczy, o których warto bezwzględnie pamiętać na starcie.
Dźwięk
Tu trzeba upewnić się, że mamy aktywowany Tryb Atmos dla dźwięku wydobywającego się z głośników (w Xiaomi 17T Pro mamy główny głośnik na dole, a drugi stanowiący parę stereo jest realizowany przez głośnik słuchawki). Jeśli audio działa w Trybie Xiaomi, to może nas zaskoczyć mało naturalne brzmienie, mocno wycofane, żeby nie powiedzieć pudełkowe. Tryb Atmos jest tu niezbędny, nawet jeśli pliki nie są zapisane z Dolby Atmos. W przeciwieństwie do wielu innych smartfonów nie mamy tu funkcji inteligentnego, ale automatycznego doboru sposoby pracy Trybu Atmos. W Xiaomi 17T Pro są to po prostu predefiniowane różne tryby ustawienia equalizera. A jeśli wasze uszy są czułe i odczujecie, że słuchawka gra słabiej niż dolny głośnik, to pamiętajcie, że to naturalne ograniczenie związane z taką konstrukcją systemu audio.
Xiaomi wyposażono w Bluetooth 6.0, w przypadku bezprzewodowej transmisji audio mamy wsparcie najważniejszych kodeków wysokiej rozdzielczości, a sam telefon może pełnić także rolę nadajnika Bluetooth Auracast dla wielu innych urządzeń.
Jasność wyświetlacza
Cały ekran Xiaomi 17T Pro może w trybie ręcznej regulacji osiągnąć jasność prawie 870 nit, ale nie dostrzeżemy tego, gdy nie będzie aktywny Tryb Słoneczny. Domyślnie maksymalna jasność jest niższa o 260 nit. Różnica sama z siebie niewielka, ale nawet w słoneczny dzień dostrzegalna, gdy dodamy ją do maksymalnej domyślnej jasności 610 nit. A dlaczego warto korzystać z Trybu Słonecznego nawet jeśli nie jest to lato? Automatyka zmian jasności w tym modelu jest dość konserwatywna, gdy znajdziemy się w mocnym świetle na dworze. Udało mi się w ten sposób uzyskać jasność prawie, ale w przypadku częściowo oświetlonego ekranu, przy pełnym ekranie jasność sięgała 1100 nit. Jeśli wyłączymy tę automatykę, to warto mieć ten szerszy zakres ręcznej regulacji pod palcem. I taki drobiazg – suwak ręcznej zmiany jasności działa w Xiaomi 17T Pro bardzo nieliniowo, czyli trzeba go podciągnąć prawie na maksimum, by faktyczna jasność osiągnęła np. 50%.

Aparat
Trzecia rzecz dotyczy praktycznego już wykorzystania aparatów do filmowania. Wygodna opcja przełączania się pomiędzy obiektywami podczas rejestracji wideo, a nie tylko z cyfrowego zoomu w ramach jednego obiektywu, wymaga ograniczenia się z wideo do maksymalnie 4K/30p. Wtedy możemy w jednym wideo zawrzeć ujęcia z przedniej kamery i wszystkich na tylnej ściance. W dowolnej kolejności. Wybór trybu 4K/120p, 60p zmusi do korzystania w całym nagraniu z jednego wcześniej wybranego obiektywu na tylnej ściance. Tryb 8K/30p działa już tylko przy głównym aparacie i nie ma tu też opcji zoomu cyfrowego.






Ekran i akumulator – mocne punkty. Jeden pozostał jak kiedyś, drugi się zmienił
To jak komfortowo korzysta się z telefonu to po części zasługa oprogramowania, ale w dużej mierze dwóch ważnych komponentów – wyświetlacza i akumulatora.


Ten pierwszy to 6,83 calowy ekran OLED identyczny jak w poprzedniku. Ma rozdzielczość 1280 x 2772 piksele, odświeżanie 144 Hz maksymalnie, choć tylko w niektórych grach. Na co dzień przez większość czasu w interfejsie systemowym jest to 120 Hz, które spada do 60 Hz przy odtwarzaniu filmów i w większości aplikacji. Gdy ekran się zablokuje, częstotliwość spada jeszcze do 30 Hz, ale już nie mniejszej. Niemniej Xiaomi dba o nasze oczy i w menu systemowym znajdziemy ustawienia EyeCare Shield, które ciekawie ilustrują nam jak zmienia się widmo światła docierającego do oczu po aktywacji i dostosowaniu funkcji ochrony oczu przed nadmiarem niebieskiego światła.
Z tymi informacjami każdy nabywca Xiaomi 17T Pro zetknie się prawdopodobnie tylko raz, przy lekturze takiego jak ten materiału. Dlaczego? Bo Xiaomi zadbało, by wyświetlacz działał pięknie, nie męczył oczu i nie wymagał regulacji po wyjęciu z pudełka. Kolory można dostosować, są tylko dwie opcje, ale i tak każda zapewnia ładnie nasycone i precyzyjne barwy z perspektywy potencjalnego użytkownika.
To dlatego dobrze, że Xiaomi nie zdecydowało się na zmianę ekranu. Po co poprawiać coś co działa dobrze. Za to w przypadku akumulatora cieszą zmiany, bo to oznacza wzrost pojemności do 7000 mAh. To wartość, która powoli staje się standardem w najlepszych telefonach, zapewniająca dwa dni użytkowania telefonu. Xiaomi 17T Pro wpisał się w ten obrazek, a nawet wypadł jeszcze lepiej, bo nie dość, że mogłem z niego korzystać dwa dni, to nie musiałem się przy tym oszczędzać.

Jeśli ktoś lubi smartfonowe maratony to Xiaomi się w nich doskonale sprawdzi. Ciągły czas użytkowania to w scenariuszu łączącym różne działania (aplikacja PCMark dla Androida) ponad 20 godzin. Z kolei film odtwarzany z pamięci telefonu mogłem oglądać przez ponad 26 godzin. Jak by nie próbować podejść do kwestii użytkowania Xiaomi 17T Pro, akumulator nie składa broni. Nawet grając w grę Starwars: Galaxy of Heroes, czyli w nie tak dobrze zoptymalizowaną, ale też dość starą pozycję, mogłem robić to bez obaw o natychmiastowe rozładowywanie się akumulatora (czas gry do rozładowania telefonu przekroczył 11 godzin).

Szybkie ładowanie to coś za co uwielbiałem Xiaomi już dawno. Poprzednik (Xiaomi 15T Pro) ładował się w około 37 minut, ale tym razem mamy o prawie jedną trzecią pojemniejsze ogniwo. I tylko nieznacznie lepsze parametry ładowania – 100W zamiast 90W. Czas ładowania (z pełną mocą) wzrósł podobnie, do około 47 minut. Nie ma co tu dodawać, jest doskonale.
Wydajność Xiaomi 17T Pro – ciepło, ale bardzo kulturalnie
Choć Xiaomi 17T Pro na rynek trafił jeszcze wiosną, testowałem go pod jej koniec, na początku zapowiadającego się upalnie lata. To z jednej strony świetne warunki dla fotografowania smartfonem, z drugiej w terenie dają się we znaki wszelkie słabostki związane z nadmiernym nagrzewaniem telefonu. Jak to wypadło w tym przypadku?


Miałem do czynienia z dwoma światami, tym syntetycznym, który w teorii pozwala na wyciśnięcie siódmych potów, ekstremalnej wydajności nawet jak na zastosowany układ Mediatek Dimensity 9500, a także świat realny, również niesamowicie komfortowy w doświadczeniu, ale inny. Różnica dotyczy właśnie tego jak sprzęt reaguje na nagrzewanie się elektroniki. Xiaomi zastosowało tutaj system 3D IceLoop, a aluminiowa ramka trzymana w dłoni doskonale przypomina o jego efektywności.
I teraz najciekawsze, syntetyczne benchmarki działają bez hamulców, przez co wydajność pracy chipsetu skacze gwałtownie na starcie, a potem stabilizuje się na sporo niższym poziomie. Dlatego w obciążeniowych testach syntetycznych, taka zmiana wydajności może być widoczna.

Za to w trakcie codziennego użytkowania, tu mam na myśli m.in. wielogodzinne korzystanie w gier, filmowanie w wysokiej rozdzielczości i w tempie nawet 120 kl/s, nie sposób odczuć, by smartfon działał mniej wydajnie. I to dobrze, bo w testach syntetycznych obudowa może się mocno rozgrzać, a na co dzień telefon zapewni wysoką kulturę pracy. Jeśli Xiaomi 17T Pro się nagrzeje, co jest oczywiste, gdy wymusimy obciążenie na dworze w temperaturze sięgającej ponad 30 stopni C, to i tak po zakończeniu obliczeń konstrukcją szybko odda to nadmiarowe ciepło. Ta własność wyróżnia ten smartfon na tle konkurencyjnych produktów.
HyperOS 3.0 – korzystanie z Xiaomi staje się przyjemnością
Tak, nie ukrywam tego, w oprogramowaniu Xiaomi 17T Pro znajdują się reklamy i najczęściej widać je w narzędziach aktywowanych z poziomu ekranowych widgetów (ich biblioteka jest tu wyjątkowo bogata), ale nie ingerują one w doświadczenie użytkowania smartfonu w jakkolwiek nieprzyjemny sposób. W praktyce można nawet zapomnieć, że do niedawna pierwszą czynnością w Xiaomi było blokowanie reklam na poziomie systemowym.

A sam system? To oczywiście Android 16, ale podkręcony przez Xiaomi do postaci tzw. HyperOS 3.0. Gdy telefony Xiaomi jeszcze pamiętały czasy MIUI, odczucie z jakiej marki korzystam po kontakcie z ekranem głównym było oczywiste. Teraz wciąż Xiaomi można odróżnić od innych platform, takich jak OxygenOS, ale różnice stają się coraz bardziej znikome. Te kluczowe to agresywne wygaszanie nieaktywnych aplikacji i dopracowana Xiaomi HyperIsland. Wyspa wokół oczka aparatu przedniego w tym wydaniu najlepiej odpowiada teoretycznemu pierwowzorowi, czyli dynamicznej wyspie w iPhone’ach. W interfejsie nie ma opcji przeźroczystych ikon, pasków, również wzorowanych na interfejsie iOS, które z kolei mocno promują OPPO, vivo i Honor.
Pomijając ograniczenie w doborze domyślnych ikon i sposobu ich grupowania (tu przoduje Honor i jego MagicOS), HyperOS 3.0 w Xiaomi 17T Pro urzekł mnie obfitością dostępnych widgetów ekranowych i opcji dostosowania pracy ekranu głównego i blokady. Rzeczą, nad którą widać, że firma intensywnie pracuje jest rozwój funkcji AI. Ich opis jest zawarty w ustawieniach systemu w menu Xiaomi HyperAI. Część narzędzi jeszcze wymaga dopracowania, ale i tak już spełniają one najważniejszą rolę. Są też bardzo podobne jak te, które znaleźlibyście w smartfonach OPPO, vivo czy realme. Kupując Xiaomi 17T Pro macie prawo oczekiwać, że system dostarczy wam niezbędne podstawowe narzędzia w natywnej wersji.
Aparaty cyfrowe Xiaomi 17T Pro – wiesz co robisz
Fotografowanie i filmowanie to dyżurny, ale też arcyważny aspekt działania smartfonów. Nie ukrywam, że sprawiający też najwięcej przyjemności podczas testów, lecz angażujący czasowo.
Choć seria T wywodzi się z serii Xiaomi 17, w której kluczowa jest jakość zdjęć, to producent zadbał o równowagę pomiędzy naturalnością obrazu oraz efektem WOW, nawet przy korzystaniu z trybów kolorów Leica Vibrant i Leica Authentic. Poniżej w punktach podsumowanie moich doświadczeń z aparatami Xiaomi 17 T Pro.
- ultraszeroki kąt (120 stopni) najlepiej sprawdza się przy architekturze, kiepsko wypada nocą, ogólnie jest to najsłabsze ogniwo systemu
- główny aparat (pole widzenia odpowiada obiektywowi 23 mm dla pełnej klatki) działa bez zarzutów zarówno w ciągu dnia jak i nocą, zdjęcia są detaliczne i nawet po zoom x2, x3 warto sięgać, gdy wymaga tego sytuacja
- peryskopowy teleobiektyw (zoom x5) zasługuje na pochwałę nie tylko na optycznej ogniskowej (odpowiednik 115 mm), ale bardzo sprawnie radzi sobie też na zoomie x10 czy x20 (maksymalnie do x120)
- fotografia nocnego nieba, portrety, zdjęcia selfie to mocne strony, w przypadku makro można uzyskać dobre rezultaty, ale konkurencja jest pod tym względem lepsza
- zdjęcia na tych większych krotnościach zoomu wyglądają na nieco rozmyte, ale w praktyce cechują je bardzo dobrze oddane przejścia tonalne, co przekłada się na naturalniejszy wygląd niż w przypadku mocno wyostrzonych i poprawionych fotografii z innych telefonów
- zoom AI najlepiej działa w trybie Auto (piktogram funkcji jest niewielki, więc trzeba pamiętać o nim, gdy mocno zacieśniamy kadr), ingerencja AI jest w porównaniu z takimi telefonami jak OPPO czy Honor znacznie bardziej umiarkowana
- warto sięgać przy dobrym oświetleniu po rozdzielczość 50 Mpix (domyślna to 12,5 Mpix) dla zoomu x1 i x5, gdy chcemy fotografować szczegółowe sceny, zwłaszcza z dużej odległości
- zapis zdjęć w formacie DNG (RAW) przydatny jest szczególnie dla dalszej korekty kolorystycznej i ekspozycji
- doświadczenie z filmami jest podobne jak ze zdjęciami dla każdego z aparatów

Znam potencjał Xiaomi i wiem, że jego smartfony są bardzo dobre fotograficznie, a mimo to Xiaomi 17T Pro zdołało pozytywnie mnie zaskoczyć mnie swoją pracą jako aparat-kamera. Mimo słabszego podzespołu ultraszerokokątnego aparatu, ten smartfon z przyjemnością polecam fotografującym.
Xiaomi 17T Pro a konkurencja
Decydując się na telefon Xiaomi warto najpierw zdać sobie sprawę, że firma ma submarki, które pozwalają na zbliżone doświadczenie użytkownika, np. atrakcyjny cenowo POCO F8 Ultra jest nawet bardziej wydajny niż Xiaomi 17T Pro, ma lepszy dźwięk, jednakże ustępuje mu pod względem możliwości foto (brak dostosowania aparatów i oprogramowania przez Leica) jak i wydajności akumulatora. Tak więc wybór Xiaomi 17T Pro to nie jest wybór tylko marki matki, ale też lepszych doświadczeń pod pewnymi względami.
W segmencie cenowym, który obecnie okupuje Xiaomi 17T Pro, u konkurencji są mocne pozycje, dlatego o wyborze może decydować sympatia dla marki.
- OnePlus 15 5G – bardzo podobny pod względem uniwersalności, jeszcze wydajniejszy chipset, pojemniejszy akumulator, ale fotograficznie to Xiaomi może być tutaj praktyczniejszym wyborem o ile nie zależy nam na ultraszerokim kącie
- Samsung Galaxy S26 5G – propozycja dla zwolenników koreańskiego ekosystemu urządzeń, podobny cenowo, również z IP68, choć ze słabszym podsystemem foto i mniej pojemnym akumulatorem (ten model nie ma wbudowanej w ekran prywatyzacji)
- Realme GT 8 Pro – solidna propozycja, różniąca się przede wszystkim tym, kto odpowiada za podsystem foto. W realme jest to Ricoh, lepiej prezentują się też dodatkowe aparaty (tele ma 200 Mpix, ultraszeroki 50 Mpix), no i jest oryginalna możliwość wymiany osłony wysepki foto.
- HONOR 600 Pro – smartfon określany mianem prawie flagowca, wyróżnia się obudową stylizowaną na najnowsze smartfony Apple, bardzo dobry fotograficznie, tutaj 200 Mpix mamy w głównym aparacie.
Najczęstsze pytania dotyczące Xiaomi 17T Pro:
Czy Xiaomi 17T Pro ma głośniki stereo?
Tak, rolę drugiego głośnika pełni słuchawka telefonu. W oprogramowaniu możemy wybrać jeden z dwóch sposobów wysterowania wbudowanego audio, Dźwięk Xiaomi lub Dolby Atmos.
Czy Xiaomi 17T Pro jest odporny na zanurzenie w wodzie i upadki?
W przypadku kontaktu z wodą, Xiaomi 17T Pro zniesie nawet zanurzenie na głębokość 1,5 metra do 30 minut (zgodność z IP68). Nie jest jednak w żaden sposób certyfikowany na okoliczność upadku z wysokości. Jeśli przewidujemy takie ryzyko, warto rozważyć korzystanie z dołączonej do zestawu osłonki.
Czy Xiaomi 17T Pro ma port podczerwieni?
Tak, jest on jednak umieszczony nie na szczycie obudowy w ramce, ale na tylnej ściance na wysepce z aparatami. Tak też należy kierować smartfon, gdy chcemy korzystać z telefonu jako pilota z pomocą aplikacji Mi Pilot.
Czy Xiaomi 17T Pro ma tryb nocny w aparacie?
Tak, jednakże w przypadku fotografowania jest on dostępny jedynie jako automatyczny tryb, aktywujący się zależnie od panujących warunków w otoczeniu, można go deaktywować. Samodzielna funkcja filmowania dostępna jest za to w menu podręcznym przy filmowaniu.
Co to jest Tryb wytrzymałości na zimno w ustawieniach baterii?
To funkcja, która steruje pracą systemu zasilania, tak, by w niskich temperaturach nadmierny pobór energii nie przekładał się na przyśpieszone zużycie akumulatora, a także nieplanowane nagłe wyłączenia telefonu. Wskazane jest zachowanie tej funkcji włączonej.
Czy Xiaomi 17T Pro ma te same aparaty niż Xiaomi 17T?
Choć rozdzielczość w Mpix i parametry optyki mogą sugerować, że oba telefony mają te same aparaty, to dotyczy to aparatu tele, ultraszerokokątnego, przedniego, ale nie jednostki głównej. Podstawowy aparat Xiaomi 17T Pro korzysta z sensora OmniVision Light Fusion 950, który jest większy niż ten w Xiaomi 17T. Przekłada się to na lepszą jakość zdjęć z głównego aparatu w słabym oświetleniu.
Czy funkcja podsumowania tekstu AI ma w Xiaomi 17T Pro ograniczenia?
Tak, nie jesteśmy tu jednak ograniczeni ilością przeprowadzonych operacji (dotyczy to także transkrypcji w dyktafonie), a maksymalną długością materiału (około 3000 znaków), który można jednorazowo podsumować (działa to hybrydowo, częściowo na telefonie, częściowo w chmurze). Dłuższe treści, których nie chcemy dzielić, warto przetwarzać z pomocą w pełni chmurowych mechanizmów jak Google Gemini AI.
Z jakiego obiektywu korzysta funkcja Supermakro w Xiaomi 17T Pro?
Funkcja Supermakro, którą możemy wywołać z menu podręcznego przy fotografowaniu i filmowaniu, korzysta z teleobiektywu z zoomem x5. Jeśli chcemy fotografować z mniejszej odległości, należy wyłączyć ten tryb. Wtedy aparat używa główny aparat także, gdy aktywujemy zoom x5. Odległość ostrzenia możemy doprecyzować dotykając na ekranie miejsca, które chcemy mieć ostre i przesuwając suwakiem z piktogramem listka.
Czy odświeżanie 144 Hz w ekranie w Xiaomi 17T Pro działa tylko w grach?
Odświeżanie 144 Hz ekranu OLED, poza większą przekątną i minimalnie wyższą rozdzielczością, jest wyróżnikiem modelu Xiaomi 17T Pro. Skorzystamy z niego jednak faktycznie tylko w grach i to wspierających taką częstotliwość jak Subway Surfers, CoD (reszta systemu działa z maksymalnie 120 Hz). W asystencie gier (GAMETURBO) nie ma opcji wymuszenia tej częstotliwości niezależnie od ustawień systemowych.
Czy funkcje AI dotyczące dźwięku i tekstu w Xiaomi 17T Pro obsługują język Polski?
Tak, nasz rodzimy język jest w pełni obsługiwany. Trzeba jednak pamiętać, że w funkcjach, które tłumaczą, gdy wybierzemy z jednej strony język Polski, nie pojawi się on już na liście po drugiej stronie. Podobnie przy transkrypcji trzeba zaznaczyć nasz język, automatycznie aktywowane jest transkrybowanie z języka angielskiego.
Czy muszę korzystać z oryginalnej ładowarki dla pełnej prędkości?
Teoretycznie wskazany jest zakup ładowarki (w zestawie z telefonem nie ma tego akcesorium) Xiaomi HyperCharge o mocy 100 lub 120 W (najlepiej model GaN, który ma niewielkie rozmiary), ale nie jest to konieczność. Xiaomi 17T Pro obsługuje również standard PD 3.0 i PPS nawet z maksymalną mocą. Dlatego jeśli mamy uniwersalną ładowarkę o mocy 100W, to będzie ona ładować bardzo szybko. Natomiast w przypadku ładowania bezprzewodowego konieczna jest 50 W ładowarka Xiaomi HyperCharge.
Mogą Cię też zainteresować:
Najnowsze
Dodawanie użytkowników na Androidzie: jak dodać drugie konto i przełączać się między nimi
Jak zablokować internet w telefonie? Poradnik jak oszczędzać pakiet danych
Kamera z telefonu na PC. Jak zamienić telefon w kamerę internetową?
Jaki telefon do 800 zł? Ranking tanich smartfonów
Jaki telefon do 600 zł? Wybieramy budżetowy smartfon
Jaki smartfon do 2000 zł kupić w 2026? Ranking najlepszych modeli
Co to jest eSIM? Wszystko, co musisz wiedzieć o wirtualnej karcie SIM w 2026 roku
Jaki smartfon do 1500 zł? Ranking 2026





























