DJI Avata 360 to pierwszy panoramiczny dron w długiej historii chińskiego producenta. I choć trudno tu mówić o wielkiej rewolucji – ten szlak zdążyła już przetrzeć konkurencja – DJI swoim zwyczajem znów stara się wyznaczać nowe standardy. Bo Avata 360 to nie tylko nagrywanie w 360 stopniach – to zupełnie inne podejście do tworzenia ujęć. Koniec z nudnymi nagraniami – oto dron, który wybacza złe decyzję. Gdzie haczyk? Odpowiedź znajdziecie w recenzji DJI Avata 360.
Spis treści
Do tej pory mogło się wydawać, że w segmencie kamer panoramicznych między branżowymi gigantami panował swoisty rozejm – DJI trzymało się klasycznych rozwiązań, dla GoPro były one jedynie dodatkiem, a prym wiodło Insta360. Pojawienie się DJI Osmo 360 pod koniec zeszłego roku najwyraźniej zaburzyło to delikatne status quo, bo niedługo potem Insta360 pokazało światu Antigravity A1 – pierwszego sferycznego drona zdolnego nagrywać w 360 stopniach. Tym samym DJI zostało delikatnie w tyle. Na szczęście nie na długo.

DJI Avata 360 to dron, który wyraźnie poszerza możliwości filmowania z powietrza. To sprzęt typu „wyjmij z pudełka i leć”, który zdejmuje z użytkownika konieczność żmudnej nauki dobrego kadrowania, pozwalając uzyskać świetne ujęcia niemal za każdym razem.
Żeby jednak była jasność – to nie jest następca wyjątkowo ciepło przyjętego DJI Avata 2. To dwie zupełnie różne konstrukcje. Bo o ile „dwójka” to fenomenalny dron FPV – stworzony głównie do latania w goglach, o tyle „360-tka” stawia na znacznie większą swobodę zarówno w sterowaniu, jak i samym filmowaniu. Niestety, jak zawsze jest „coś za coś”.

Budowa i bezpieczeństwo
W DJI Avata 360 niewiele zostało z poprzedników. Oczywiście wciąż czuć tu geny CineWhoopa, ale całej konstrukcji nieco bliżej do opisywanego przez nas w recenzji DJI Neo 2 niż Avaty 2. Obudowa jest zwarta, z masywnymi osłonami sporej wielkości śmigieł i osadzonymi z przodu sensorami systemu antykolizyjnego. Co ciekawe, dostajemy tu nawet przedni LiDAR, czyli coś, o czym poprzednie Avaty mogły jedynie pomarzyć.
Cechą wspólną wszystkich tych konstrukcji jest osadzony w obudowie 1-osiowy gimbal. Tym razem jednak jego wielkość może zaskoczyć – w końcu musiał pomieścić dwie kamery z 1/1.1-calowymi sensorami, które razem dają nam panoramiczne pole widzenia. Ma on też jedną, absolutnie unikalną cechę – jest obrotowy, co pozwala na swobodne przełączanie się pomiędzy nagrywaniem w 360 stopniach a klasycznym trybem, z wykorzystaniem tylko jednej kamery (Single Lens).

Tak duży gimbal wymusił jednak nieco inną konstrukcję dedykowanej mu osłony, której zakładanie może początkowo sprawiać pewne kłopoty. Dlaczego? Bo gimbal dość łatwo się obraca i trzeba pamiętać, że domyślnym jego ustawieniem jest to z kamerą na przedzie i gumowymi nóżkami u dołu. W takim właśnie położeniu DJI Avata 360 zawsze zaczyna i kończy lot.
Dlaczego? By chronić wypukłą optykę obu kamer. Niestety, specyficzna konstrukcja nowego drona zwiększa ryzyko ewentualnych uszkodzeń. Znajdujące się zbyt blisko ziemi śmigła potrafią bowiem wywołać sporą kurzawę. Dlatego też w każdym zestawie DJI Avata 360 znalazła się oryginalna mata do startu i lądowania. Z kolei w razie uszkodzenia czy zarysowania któregoś z obiektywów możemy skorzystać ze specjalnego modułu naprawczego, który należy dokupić osobno.

Co najważniejsze jednak w DJI Avata 360 bardzo mocno postawiono na bezpieczeństwo lotu. Sferyczne pole widzenia, a także możliwość swobodnego rozglądania się w trybie FPV – i to bez zmiany kierunku lotu – wymagały dodatkowych zabezpieczeń. I tak mamy tu wielokierunkowe wykrywanie i unikanie przeszkód, a także specjalny podgląd, w którą stronę aktualnie skierowany jest dron.
Przydaje się to zarówno podczas lotów FPV w goglach, jak i w trakcie korzystania z funkcji śledzenia na aparaturze DJI RC 2. Pojawiające się wówczas na ekranie dodatkowe okienko (system Picture-in-Picture) daje znacznie lepsze rozeznanie w sytuacji – czy to wyświetlając aktualny kierunek lotu, czy widok nagrywanego właśnie ujęcia.
W praktyce oznacza to jedno – DJI Avata 360 oferuje nam znacznie większy margines błędu niż klasyczne konstrukcje FPV. Trzeba tu jednak wyraźnie zaznaczyć jedno – wielokierunkowy system wykrywania przeszkód działa jedynie w trybie 360 ° – przy pojedynczej kamerze (Single Lens) jesteśmy już zdani wyłącznie na przednie czujniki.

Kamery i jakość nagrań
Choć producent wprost tego nie potwierdza, DJI Avata 360 korzysta najpewniej z tej samej generacji sensorów co DJI Osmo 360 – dwóch jednostek 1/1.1 cala zaprojektowanych pod nagrywanie sferyczne. W praktyce to jednak dwa różne światy. Różnice widać nie tylko w specyfikacji, ale przede wszystkim w sposobie przetwarzania obrazu i końcowym efekcie nagrań. W przypadku nowej Avaty pojawia się choćby informacja o 200° polu widzenia (FOV). Inny jest też zakres ISO i maksymalny bitrate (przepływność wideo).
Ciekawie robi się także, gdy przyjrzymy się bliżej wykorzystanej w dronie stabilizacji. Mechaniczny, 1-osiowy gimbal odpowiada tu tylko za utrzymanie osi pionowej, tak aby oba obiektywy zawsze znajdowały się w optymalnym położeniu względem ziemi. Całą resztę przejmuje na siebie stabilizacja elektroniczna (EIS), czyli znane z innych kamer DJI RockSteady 3.0 i HorizonBalancing.

Co istotne, możliwość wyboru konkretnego trybu stabilizacji ograniczono tu wyłącznie do nagrywania pojedynczą kamerą (Single Lens) i lotów z wykorzystaniem gogli DJI oraz dedykowanego im kontrolera. Latanie „w 360 stopniach” to już inna bajka. W tym przypadku pojawia się coś, co DJI nazwało 360° wirtualnym gimbalem (360° Virtual Gimbal).
Chodzi o takie wykorzystanie sferycznego widoku, które pozwala na swobodny obrót i pochylenie kamery – zarówno podczas lotu, jak i na etapie montażu. Horyzont da się tu dowolnie obracać, a perspektywę przesuwać niezależnie od ruchu samego drona. Oczywiście, we wszystkim wspiera nas elektroniczna stabilizacja.


Jeśli chodzi o jakość samych nagrań to jest ona naprawdę niezła – przynajmniej w materiałach źródłowych. Trzeba jednak pamiętać, że podczas montażu wybieramy z nich konkretne ujęcia, co wiąże się z przycięciem obrazu i spadkiem efektywnej rozdzielczości względem bazowego 8K (7680×3480). Efekt? Widoczny spadek jakości w końcowym materiale. Nie zawsze jest on duży, ale nie da się go przeoczyć – szczególnie w przypadku ujęć zarejestrowanych przy słabszym oświetleniu. Tego problemu nie ma oczywiście w trybie Single Lens – brak dodatkowego kadrowania przekłada się na wyraźnie wyższą jakość obrazu.
Cieszy natomiast niemal niewidoczny punkt łączenia dwóch obrazów w sferę – to pięta achillesowa niemal każdej kamery panoramicznej. DJI Avata 360 radzi sobie z tym wyjątkowo dobrze, podobnie jak z usuwaniem z kadru wirujących śmigieł czy elementów samego drona. Trzeba jednak liczyć się z tym, że podczas filmowania w mocnym słońcu na nagraniach mogą pojawić się typowe dla wypukłych obiektywów flary i odbicia, co zresztą możecie też zobaczyć na naszym filmie.
DJI Avata 360, czyli nagrywanie sferyczne w praktyce
No dobrze, ale co dokładnie oznacza, że DJI Avata 360 oferuje zupełnie inne podejście do tworzenia ujęć? W klasycznym dronie musimy pilotować i kadrować jednocześnie. Krążenie wokół obiektu ze zmianą wysokości, efektowne kadrowanie z powolnym opuszczaniem kamery czy filmowy boczny ślizg dla zaakcentowania piękna krajobrazu – wszystko to wymaga od nas umiejętności pilotażu i pełnej kontroli nad kadrem.
Oczywiście w przypadku sprzętów DJI można posiłkować się trybami autonomicznymi (QuickShots), które niejako zdejmują z nas ciężar tworzenia takiego widowiskowego ujęcia, ale są to rozwiązania raczej doraźne. Korzystając wyłącznie z nich, nie „zbudujemy” prawdziwie angażującego filmu. I tu właśnie pojawia się DJI Avata 360 – z możliwością nagrywania wszystkiego, co dzieje się wokół drona. W tym przypadku film z jednego tylko lotu daje nam później całą masę najróżniejszych ujęć.
A wiecie co jest w tym najlepsze? Że podczas lotu nie trzeba tu obsesyjnie pilnować kadru. Wszystko można tu bowiem zmienić, poprawić, a nawet ulepszyć już po nagraniu filmu. Nie myślcie jednak, że DJI Avata 360 to dron dla leniwych. Nadal konieczny jest tu sprawny pilotaż – tyle że dużo trudniej zepsuć ujęcie. To trochę tak, jakbyśmy najpierw zbierali materiały, a dopiero później decydowali, gdzie tak naprawdę była kamera.

Sterowanie i tryby lotu
A jeśli już mówimy o pilotowaniu to DJI Avata 360 jest pod tym względem niesamowicie elastyczna. Do sterowania dronem możemy użyć zarówno aparatury DJI RC 2, jak i gogli FPV wraz z dedykowanym im kontrolerem. W naszym przypadku był to DJI RC Motion 3, ale bez problemu da się wykorzystać do tego również DJI FPV Remote Controller 3.
Co najlepsze jednak oba rozwiązania oferują inteligentne tryby śledzenia, w których nie musimy pilnować by filmowany obiekt cały czas pozostawał w kadrze, bo kamera zrobi to za nas. To właśnie wtedy na ekranie – czy to gogli czy aparatury – pojawia się dodatkowe okienko z podglądem aktualnego ujęcia, a my możemy skupić się na samym pilotowaniu.


O ile jednak sterowanie przy pomocy aparatury DJI RC 2 – poza tym jednym szczegółem – jest w dużej mierze dość standardowe, o tyle gogle przynoszą sporą zmianę. Wreszcie możliwe jest całkowicie swobodne rozglądanie się, bez fizycznego poruszania dronem czy gimbalem. DJI Avata 360 oddaje nam do dyspozycji cały rejestrowany obraz, czyli pełne 360 stopni.
Oczywiście wymagało to dodania pewnych mechanizmów, które zwiększałyby bezpieczeństwo lotu. I tak w momencie odwrócenia głowy na ekranie pojawia się niewielkie okno wskazujące aktualny kierunek lotu oraz dodatkowe strzałki sygnalizujące, gdzie jest przód drona. Tryb FPV przynosi też dobrze znany już tryb Easy Acro z kilkoma efektownymi akrobacjami (możecie zobaczyć je na naszym filmie). Różnica polega jednak na tym, że w momencie ich aktywacji… dron nie wykonuje w zasadzie żadnych ruchów. Za cały efekt opowiadają tu bowiem algorytmy i sferyczne kamery.

Montaż i praca z nagraniami (DJI Studio)
To właśnie podczas montażu filmu odkrywamy prawdziwy potencjał DJI Avata 360. Na tym etapie decydujemy o finalnym charakterze ujęcia – jego kierunku, dynamice i kompozycji. Służy do tego desktopowe oprogramowanie DJI Studio. Opcji jest tu całkiem sporo – możemy wybrać konkretne ujęcia, dodać klatki kluczowe i przypisać im ręcznie kadrowanie czy animacje. Możemy też skorzystać z gotowych ruchów kamery, tworzącefektowne przejścia.
Co ciekawe, dostępna jest tu również funkcja inteligentnego śledzenia, która po aktywacji sama analizuje aktualne ujęcie i podpowiada obiekty, które może śledzić. Po wybraniu jednego z nich program automatycznie skupia się na wskazanym elemencie. Wystarczy zdecydować, kiedy śledzenie zakończyć, a całą resztę program zrobi za nas. Brzmi nieźle, prawda? W końcu możemy swobodnie ingerować w nagrany materiał, za każdym razem tworząc zupełnie nowe ujęcia.

Zwykły przelot nad lasem możemy zmienić w dynamiczne ujęcie ze śledzeniem poruszającego się tam samochodu, a swobodne latanie – w niesamowicie wyglądający film z akrobacjami i zmianą perspektywy. Niestety, za tym wszystkim kryje się też spory minus – i nie chodzi wyłącznie o nieco dłuższy czas montażu
Zarejestrowane filmy to zazwyczaj bardzo duże pliki – w końcu mówimy tu nagraniach panoramicznych z precyzyjnym ustawieniem kadru. Do ich obróbki potrzeba naprawdę mocnego sprzętu. W moim przypadku DJI Studio od razu poinformowało, że dla zachowania stabilności podczas montażu i eksportu filmu konieczne jest obniżenie jakości podglądu do rozdzielczości SD. Próby podniesienia go do zwykłego HD kończyły się zazwyczaj pokazem slajdów i zauważalnymi opóźnieniami w działaniu programu.

Dynamika lotu i wrażenia z użytkowania
Latanie DJI Avata 360 daje sporą frajdę, szczególnie jeśli nie musimy się martwić, że zepsujemy ujęcie nagłymi zmianami kierunku. Między innymi po to dodano tu tryb Spotlight, w którym możemy do woli bawić się pilotażem, a i tak otrzymamy świetnie wyglądający materiał ze śledzonym obiektem w centrum kadru.
Nowa Avata bywa jednak nieco narowista. Mocne silniki sprawiają, że nawet w normalnym trybie lot bywa tu dość agresywny. Nerwowo bywa też podczas szybkiego schodzenia z wysokości – dron miewa wówczas lekkie kłopoty ze stabilnością. Poza tym jednak nie sposób na nią narzekać. Nawet podczas sporego wiatru zachowujemy tu pełną kontrolę nad dronem, choć jego walka z wiatrem jest wyraźnie widoczna.

Dobrze wypada też wielokierunkowe wykrywanie przeszkód. Nieco gorzej jest jednak z ich unikaniem. O ile bowiem podczas normalnego lotu DJI Avata 360 sama wyhamowuje przed przeszkodami, o tyle przy korzystaniu z trybów autonomicznych QuickShots trzeba bardzo uważać.
Sam musiałem błyskawicznie zatrzymać drona w połowie wykonywania spirali Helix, bo inaczej uderzyłby w drzewo – zabrakło dosłownie kilkunastu centymetrów. Warto przy tym pamiętać, że po przełączeniu się na tryb pojedynczej kamery (Single Lens) działają jedynie przednie sensory.

Bardzo przyjemnym, ale i dość unikalnym doświadczeniem jest latanie DJI Avata 360 w trybie FPV. Z gogli korzystałem już wielokrotnie, testując najróżniejsze drony DJI, a mimo to momentami czułem się tutaj, jakbym robił to po raz pierwszy. Chodzi oczywiście o tryb swobodnego rozglądania się, który chwilami przypomina zabawę z goglami VR. Oczywiście latając w taki sposób trzeba zachować daleko posuniętą ostrożność – sterowanie nie jest już tak precyzyjne jak na aparaturze – ale frajdy jest tu naprawdę sporo.
Czy DJI Avata 360 ma tu jakieś wady? Cóż, z pewnością do najcichszych nie należy. Narzekać można też na stosunkowo krótki czas lotu. Choć producent deklaruje do 22 minut w powietrzu, w praktyce raczej trudno przekroczyć 14-15 minut, a przy większym wietrze ten czas może ulec jeszcze skróceniu.
Trochę szkoda również, że producent nie zdecydował się na więcej wbudowanej pamięci – 42 GB, w porównaniu do 105 GB, którymi dysponowało DJI Osmo 360, wypada dość skromnie. Na szczęście mamy tu też standardowe gniazdo kart microSD.


Dla kogo DJI Avata 360 ma sens (a dla kogo nie?)
Chyba nikt nie zaprzeczy, że DJI Avata 360 to dron wyjątkowy. Jedni zobaczą w nim doskonałe uzupełnienie swojej floty – drona, który jest w stanie dostarczyć mnóstwo materiału już po jednym przelocie. Drudzy – mało przydatną ciekawostkę, która wymaga znacznie więcej pracy w postprodukcji.
Dlatego najlepiej sprzęt ten odnajdzie się u osób, które chcą nagrywać efektowne ujęcia z powietrza, ale nie mają jeszcze wyczucia kadru podczas lotu i dopiero szlifują swoje umiejętności pilotażu. Możliwość poprawienia ujęcia później, już podczas montażu, sprawia, że nawet mniej udany lot nie przekreśla całego materiału.
Z drugiej strony bardziej doświadczeni użytkownicy będą tu zapewne kręcić nosem. Raz, że swobodne dobieranie kadrów na etapie montażu jest dużo bardziej czasochłonne niż świadome budowanie ujęć w trakcie lotu, a dwa – że ta swoboda ma tu swoją cenę w postaci nieco gorszej jakości wykadrowanego materiału.

DJI Avata 360 vs Antigravity A1 – kluczowe różnice i alternatywy
Jako że największym konkurentem DJI Avata 360 jest Antigravity A1, warto wiedzieć, czym te dwa drony się różnią. Poniższe zestawienie skupia się na najważniejszych aspektach obu konstrukcji.
| DJI Avata 360 | Antigravity A1 | |
| Sensor | 2x 1/1.1” | 2x 1/1.28” |
| Obiektywy | Dwa ultraszerokie (FOV: 200°), wymienne Przysłona: f/1.9 | Dwa ultraszerokie, wymienne Przysłona f/2.2 |
| Gimbal | Jednoosiowy mechaniczny + wirtualny 360° | Brak, elektroniczna stabilizacja FlowState |
| Tryby wideo | Tryb 360° 8K: 7680×3840@60/50/48/30/25/24fps 6K: 6000×3000@60/50/48/30/25/24fps Tryb Single Lens 4K (4:3): 3840×2880@3840×2880@60/50/48/30/25/24FPS 4K (16:9): 3840×2160@3840×2880@60/50/48/30/25/24FPS 2.7K (4:3): 2688×2016@3840×2880@120/100/60/50/48/30/25/24fps 2.7K (16:9): 2688×1512@120/100/60/50/48/30/25/24fps | 8K: 7680×3840@60/50/30/25/24fps 5.2K: 5248×2624@60/50/30/25/24fps 4K: 3840×1920@100fps 4K Slow Motion: 3840×1920@30/25/24fps |
| Maksymalny bitrate | 180 Mbps | 170 Mbps |
| System antykolizyjny | Wielokierunkowy system wizyjny + przedni LiDAR + dolny czujnik podczerwieni | Dookólny: przednie czujniki i podwójne obiektywy fisheye |
| Wbudowana pamięć | 42 GB | 20 GB |
| Sterowanie | Aparatura DJI RC 2 DJI Goggles N3 /DJI Goggles 3 Motion Controller 3 / FPV Controller 3 | Gogle Antigravity Vision + Controller Grip |
| Dodatkowe funkcje | Obrotowy gimbal (2 tryby nagrywania) Zintegrowane osłony śmigieł | Chowane podwozie. Dwa rodzaje baterii – standardowa i wysokopojemnościowa |
| Bateria | Li-ion 2700 mAh | Li-ion 2S 2360 mAh (Standard) Li-ion 2S 4345 mAh (Hi-Capacity) |
| Czas lotu | 14-15 minut | 18-20 min (bateria standard) 30-35 min (bateria wysokopoj.) |
| Waga | 449 gramów | 249 gramów (bateria standardowa) 291 gramów (bateria wysokopoj.) |
| Klasa | C1 | C0 z baterią Standardd C1 z baterią Hi-Capacity |

Alternatywa
DJI Avata 2 (2024)
- Gimbal – 1-osiowy
- Kamera – z sensorem 1/1.3” i przysłoną f/2.8
- Czas lotu – około 16-18 minut
- Cena – zbliżona do DJI Avata 360
Minusy względem DJI Avata 360 – brak nagrywania w 360°, system antykolizyjny bez przednich czujników, faktyczne akrobacje drona w trybie Easy Acro (lot FPV w goglach), brak trybów autonomicznych (QuickShots)
Czy warto dopłacić do wersji DJI Avata 360 Fly More Combo?
To zależy. Różnica w cenie jest w tym przypadku na tyle duża, że warto zastanowić się, czy rzeczywiście wykorzystamy dodatkowe elementy tego zestawu. W jego skład wchodzą dwa dodatkowe akumulatory, dwukierunkowy hub do ich ładowania oraz torba transportowa.
Co ciekawe, dostępna jest też alternatywna konfiguracja – Motion Fly More Combo. W tej samej cenie otrzymujemy tu gogle DJI N3 wraz kontrolerem ruchowym DJI RC Motion3 zamiast klasycznej aparatury DJI RC 2. W praktyce oznacza to wybór między standardowym sterowaniem, a bardziej immersyjnym doświadczeniem FPV.



Plusy i minusy DJI Avata 360
Plusy:
- nagrywanie obrazu w pełnych 360-stopniach w 8K/60, bez śmigieł i drona w kadrze
- możliwość przełączania się między trybami 360˚ i pojedynczego obiektywu (Single Lens)
- jeden przelot – wiele różnych ujęć
- bardzo dobra stabilizacja
- inteligentne śledzenie ActiveTrack 360˚ i tryb Spotlight Free
- bardzo duża tolerancja błędów podczas nagrywania (trudno „zepsuć” ujęcie)
- wyjątkowe możliwości w montażu w programie DJI Studio
- doskonałe połączenie frajdy latania FPV z możliwością klasycznego sterowania aparaturą
- nieźle działający wielokierunkowy system wykrywania przeszkód
- 42 GB wbudowanej pamięci
- fenomenalny tryb swobodny w DJI Goggles N3 i bardzo stabilna transmisja wideo
- możliwość samodzielnej wymiany uszkodzonego modułu optycznego
- bardzo konkurencyjna cena
Minusy:
- waga, która wymusza już posiadanie ubezpieczenia OC
- widoczny spadek jakości obrazu po wykadrowaniu w montażu
- przy ostrym słońcu pojawiające się w kadrze flary
- ograniczone wykrywanie przeszkód w trybie pojedynczego obiektywu
- stosunkowo krótki czas lotu (około 14-15 minut)
- bardzo duże pliki i dość wysokie wymagania podczas montażu
- nieco bardziej czasochłonny montaż w DJI Studio
- podatne na zarysowania i uszkodzenia wystające obiektywy

DJI Avata 360 – czy warto? (opinia)
Na pierwszy rzut DJI Avata 360 to dron jakich wiele. Mocna, zwarta konstrukcja w typie CineWhoopa, mechaniczny gimbal i czujniki systemu antykolizyjnego nie zwiastują tu jakiejś wielkiej rewolucji. Ale ona tu jest, choć ukryta nie w samym filmowaniu z powietrza, a w przeniesieniu procesu tworzenia niesamowitych ujęć na etap montażu.
Sferyczne nagrania pozwalają samodzielnie dobrać kadr, perspektywę i ruchy kamery, podkręcając w ten sposób każde, nawet zdawałoby się zepsute ujęcie. Oczywiście wymaga to dużo większego zaangażowania przy obróbce nagrań, ale sama możliwość tak daleko idących przeróbek sprawia, że DJI Avata 360 staje się jednym z najciekawszych narzędzi do kreatywnego filmowania.

Nie każdy jednak doceni możliwości oferowane przez DJI Avata 360. Ten dron najlepiej sprawdzi się u osób, które mają już pewne doświadczenie w tworzeniu ujęć, ale chcą mieć pewność, że nic podczas lotu im nie umknie. A skoro ten sprzęt „widzi” wszystko wokół, możemy po prostu skupić się na locie, bez presji idealnego kadrowania.
| Ocena | Kup, jeśli | Pomiń tylko, jeśli |
| 8.5/10 DJI Avata 360 to świetne narzędzie do tworzenia efektownych materiałów nawet z pojedynczego przelotu. Idealnie sprawdzi się w rękach średniozaawansowanych użytkowników. | lubisz mieć pełną kontrolę nad ujęciem i nie przeszkadza ci bardziej czasochłonny montaż, z wybieraniem kadrów, ustawianiem śledzenia i ruchów kamery już po locie. | potrafisz świadomie budować ujęcia już w takcie lotu i nie potrzebujesz późniejszej ingerencji w nagrany materiał. |
Mogą Cię też zainteresować:
Najnowsze
Ranking ładowarek do laptopów. Którą ładowarkę wybrać?
Ranking robotów myjących okna. Jaki model wybrać?
Jak działa ładowarka GAN? Polecane modele ładowarek – ranking 2026
Jaki smartwatch do 1000 zł kupić? Ranking 2026
Jaki alkomat kupić? Ranking alkomatów 2026
Jaki obiektyw do portretów wybrać? Ranking najlepszych obiektywów
Jaki czajnik elektryczny do 200 zł? TOP 5
Jaki ekspres do kawy do biura wybrać? Ranking ekspresów biurowych






















