Od kilku dni testuję nowego smartwatcha marki Apple, czyli Apple Watch Series 11. W związku z tym, że z tych zegarków korzystam już od kilku lat, to te kilka dni wystarczyło, bym przekonał się jak w codziennym użytkowaniu sprawdza się Apple Watch 11 i czy warto go kupić. W tej recenzji skupiłem się na warstwie sprzętowej, bo testowanie poszczególnych funkcji związane byłoby raczej z recenzją systemu watchOS 26. Oto moja recenzja Apple Watch Series 11.
Apple Watch Series 11 – recenzja
Tym razem testowany egzemplarz to mój własny zegarek. Kupiłem najtańszą możliwą konfigurację, czyli model z aluminiową kopertą w rozmiarze 42 mm, który nie obsługuje sieci komórkowej (wersja GPS). Wybrałem kopertę w kolorze gwiezdnej szarości z opaską sportową w kolorze marynarskiego granatu. W dalszej części tej recenzji będę tłumaczyć, dlaczego wybrałem taką, a nie inną konfigurację starając się przekonać Was do tego, że kupowanie droższej wersji nie ma uzasadnienia ekonomicznego, a jest raczej tylko kwestią gustu. W treści znajdziecie też kilka praktycznych wskazówek, które ułatwią Wam zakup tego zegarka.
Jaki rozmiar Apple Watch wybrać?
Rozmiar koperty to między innymi kwestia gustu, a ja nie jestem zwolennikiem dużych kopert. Mój nadgarstek ma obwód wynoszący około 17 cm i uważam, że mniejsze zegarki wyglądają na nim dobrze. Ważniejsze jest jednak to, że mniejszy zegarek nosi się dużo bardziej komfortowo – jest lżejszy, a mniejsze gabaryty sprawiają, że nie przeszkadza w codziennym funkcjonowaniu.

Apple Watcha nie traktuję jak tradycyjnego zegarka, który ma być swego rodzaju biżuterią i dobrze wyglądać. To dla mnie urządzenie, które ma spełniać konkretne funkcje, a im robi to bardziej niepostrzeżenie, tym lepiej. Kolejna sprawa to fakt, że mimo mniejszej powierzchni wyświetlacza, na tarczach z dużą liczbą komplikacji wyświetlanych jest dokładnie tyle samo danych, co w przypadku większych modeli.
Wspomnę też, że większy zegarek nie oferuje żadnych dodatkowych funkcji w porównaniu do mniejszego. Taki sam jest nawet deklarowany czas pracy na jednym ładowaniu baterii.

Trzeba jednak wziąć pod uwagę fakt, że mniejszy zegarek jest kompatybilny z krótszymi paskami, które pasują na nadgarstki o obwodzie 13 – 20 cm, a większy model można założyć na nadgarstek o obwodzie od 14 do 24,5 cm. Zatem niektórzy mogą nie mieć wyboru w tej kwestii.
Apple Watch Series 11 – koperta
Mam także Apple Watcha poprzedniej generacji, czyli Series 10 z tytanową kopertą w rozmiarze 45 mm i możliwością obsługi sieci komórkowej (porównanie Apple Watch 11 vs Apple Watch 10 znajdziesz tutaj). Oczywiście ten model jest o wiele bardziej odporny na uszkodzenia ze względu na materiał, z którego wykonana jest koperta i szkło szafirowe, które chroni wyświetlacz. Warto jednak wiedzieć, że w przypadku najnowszej generacji model z tytanową kopertą jest droższy o 1400 złotych od aluminiowego (mowa o kopercie w rozmiarze 42 mm), który kosztuje niecałe 1900 zł. Wychodzi więc na to, że zapłacić trzeba niemal jeszcze raz tyle, a droższy model nie oferuje innych dodatkowych funkcji.
Ja uważam, że nawet jeśli tańszy zegarek się w jakiś sposób uszkodzi, na przykład porysuje, to lepiej za rok czy dwa kupić nowy model, który będzie oferować nowe funkcje niż nosić dłużej starszy model, za który zapłaciło się sporo więcej.

Na koniec kilka słów o kolorze koperty. To także kwestia gustu, ale przestrzegam przed wersją onyks, która wykończona jest na wysoki połysk, ma tendencje do nadmiernego rysowania się i szybko traci swój urok. Najlepiej wybrać, którąś z matowych wersji, a moim zdaniem gwiezdna szarość jest najbardziej uniwersalna, najmniej rzuca się w oczy i pasuje niemal do wszystkiego.
Cellular czy nie?
Mój Apple Watch Series 10, o którym wspominałem wyżej, ma możliwość obsługi sieci komórkowej. Za tę funkcję także trzeba dopłacić, ale jej użyteczności nie podważam. Jeśli często wychodzicie z domu bez swojego iPhone’a to Cellular może okazać się bardzo przydatny. Wyjaśnię krótko, że w modelach z Cellular można zainstalować kartę eSIM, dzięki której mogą one działać niezależnie od smartfona. Można zatem z ich poziomu wykonywać i odbierać połączenia telefoniczne nawet wtedy, gdy w pobliżu nie ma iPhone’a. Zegarek może także korzystać z komórkowej transmisji danych, co także znacznie zwiększa jego funkcjonalność, gdy w pobliżu nie ma iPhone’a.

Jednak ja przez ostatni rok z dobrodziejstwa tej funkcji skorzystałem dosłownie kilka razy, więc zdecydowałem, że tym razem nie będę za nią dopłacać. Warto też wiedzieć, że sieci komórkowe pobierają dodatkowe opłaty za usługę Multi SIM, która pozwala na sklonowanie numeru telefonu i używanie go na drugim urządzeniu, czyli na zegarku. Jeśli więc nie będziecie z tego korzystać, to po co przepłacać.
Jaki pasek do Apple Watch?
Rodzajów pasków do Apple Watch jest bardzo wiele. Ja przerobiłem ich już całkiem sporo i stwierdzam, że najbardziej komfortowo używa się materiałowej opaski sportowej. Jest miękka, przewiewna i w ogóle nie podrażnia skóry. W odróżnieniu od innych typów pasków można ją precyzyjnie dopasować do obwodu nadgarstka, ponieważ regulacja jest płynna. Warto też dodać, że ta opaska bardzo szybko schnie, więc nadaje się do sportu, a w przypadku zabrudzenia można ją po prostu wyprać w pralce.

A teraz kilka słów o innych typach pasków. Zdarzało się, że paski silikonowe podrażniały skórę i brudziły się lub przebarwiały tak, że nie było możliwości ich wyczyszczenia. Opaski typu „solo” trudno dopasować i potrafią się minimalnie rozciągnąć w trakcie użytkowania, a bransoleta mediolańska wyrywała mi włosy z ręki. Mogę jeszcze polecić bransoletę panelową, która dobrze komponuje się z modelami z tytanową kopertą, ale jej cena zwala z nóg. Nie miałem jedynie okazji korzystać z paska magnetycznego i paska z klamrą.
Apple Watch Series 11 – specyfikacja techniczna w praktyce
Zacznijmy od wyświetlacza. Nowy model został wyposażony w ten sam ekran, który wykorzystano w poprzednim modelu. To wyświetlacz typu OLED LTPO3 o szerokim kącie widzenia, który dobrze radzi sobie w trudnych warunkach oświetleniowych i nie ma się tutaj do czego przyczepić. Maksymalna jasność wynosząca 200 nitów zapewnia dobrą widoczność w jasnym świetle. Z drugiej strony jasność minimalna o wartości 1 nitu pozwala komfortowo korzystać z zegarka w ciemnym otoczeniu – na przykład nie razi, gdy leżę w łóżku, a w sypialni jest zgaszone światło.
Jeśli chodzi o podzespoły, to w zdecydowanej większości przypadków są one takie same jak w poprzedniej generacji. Zastosowano tu czip S10 z 64‑bitowym procesorem dwurdzeniowym oraz te same czujniki do monitorowania parametrów zdrowotnych i aktywności fizycznej – tak przynajmniej wynika ze specyfikacji technicznej.

Oba zegarki oferują także te same funkcje. Jako przykład podam, że nowa funkcja zdrowotna, którą zaprezentowano podczas premiery zegarków serii 11, czyli powiadomienia o nadciśnieniu działa także w zegarkach serii 10, a nawet 9. To zatem kwestia programowa, a nie lepszego czujnika. Dla porządku dodam, że nowością w Apple Watch Series 11 jest obsługa sieci 5G, ale w moim modelu nie ma tego modułu.
Zmieniła się jednak kwestia trwałości. Nowe zegarki, tak jak poprzednie modele, są wodoodporne do głębokości 50 metrów i charakteryzują się odpornością na pył klasy IP6X, ale zostały wyposażone w nowe szkło Ion-X, które według specyfikacji jest dwa razy bardziej odporne na zarysowania niż w poprzedniej generacji z kopertą z aluminium.
Warto dodać, że zegarek jest przystosowany do pływania, a co więcej można w nim także nurkować na głębokość do 6 m. Jako ciekawostkę dodam, że został on wyposażony w czujnik temperatury wody, głębokościomierz i obsługuje aplikację Głębokość – jak zegarki serii Ultra.
Apple Watch Series 11 – bateria
Bateria to kwestia, która najbardziej zniechęca do zakupu zegarka Apple Watch. Pod tym względem zegarki marki Apple od konkurencji dzieli ogromna przepaść. Jednak firma stara się poprawić tę kwestię. Apple deklaruje, że w Apple Watch Series 11 wbudowana bateria litowo‑jonowa pozwala na 24 godziny użytkowania zegarka, w porównaniu do 18 godzin w przypadku Series 10.

Z moich testów wynika, że w ciągu 24 godzin użytkowania nowego zegarka poziom naładowania baterii spadł ze 100 do 40%, a kolejne 30% umożliwiło pracę przez kolejne 14 godzin (w tym noc). Zegarek naładowałem do pełna we wtorek około 20:00, a powiadomienie o niskim stanie baterii (10%) pojawiło się w czwartek około 10:30. Zatem na jednym ładowaniu zegarek działał nieco ponad 38 godzin.
Zegarek ma także funkcję szybkiego ładowania, a uzupełnienie baterii od 0 do 80% ma zająć około 30 minut. Z moim testów wynika, że zegarek naładował się do 80% w ciągu 30 minut, ale ładowanie rozpocząłem, gdy poziom baterii wynosił 11%. Nie zmienia to jednak faktu, że kilkanaście minut ładowania pozwoli na funkcjonowanie zegarka przez cały dzień. Nie jest to z pewnością imponujące, ale większość z nas z pewnością znajdzie codziennie kilkanaście minut na naładowanie baterii. W starszych modelach czas pracy był krótszy, a ładowanie trwało zdecydowanie dłużej. Może nie jest całkiem dobrze, ale jest zdecydowanie lepiej.
Apple Watch Series 11 – czy warto kupić?
Czy w ogóle warto kupić zegarek Apple Watch? Zdecydowanie tak. Jeśli macie iPhone’a to nie ma lepszego smartwatcha niż ten. Warto ewentualnie rozważyć modele marki Garmin, ale to są bardziej sportowe zegarki. Jednak żaden smartwatch nie osiągnie takiego poziomu integracji z iOS, iPadOS czy macOS jak Apple Watch.

A czy warto kupić Apple Watch Series 11? Tutaj odpowiedź także jest prosta. Jeśli macie Series 10 to nie, a jeśli korzystacie ze starszego modelu, to warto rozważyć zakup „jedenastki”. Na szczególną uwagę zasługuje tutaj czas pracy na baterii, bo choć w porównaniu do konkurencji nie jest nawet dobrze, to jest coraz lepiej. W praktyce Apple Watch Series 11 radzi sobie pod tym względem tylko trochę gorzej niż Ultra i Ultra 2. Teoretycznie model Ultra 3 ma najlepszą baterię, ale nie miałem okazji tego sprawdzić. Zatem Series 11 to do tej pory jeden z najlepszych smartwatchów Apple pod względem baterii, a jest sporo tańszy od modeli serii Ultra.
Co ważne, z roku na rok nowe modele tanieją. Za nowy zegarek Series 9 w wersji 41 mm trzeba było zapłacić 2249 złotych, Series 10 z 42 mm kopertą kosztował w dniu premiery 1999 złotych, a najnowszy model w najtańszej konfiguracji ma cenę wynoszącą 1899 złotych, więc w przypadku tych zegarków Apple daje nam coraz więcej za coraz mniej. Sami zdecydujcie, czy warto się skusić.
Może Cię zainteresować:
Najnowsze
PS5 Pro vs PS5 – porównanie. Sprawdź, czy warto wymieniać PS5 na wersję Pro
PS5 Slim – czy warto kupić? Specyfikacja, porównania i opinie graczy
Zgrywanie zdjęć z telefonu na komputer. Jak zrobić backup zdjęć?
PlayStation 5 Pro – czy warto kupić? Specyfikacja, porównania i opinie graczy
Polecane zestawy komputerowe – grudzień 2025 rok
Steam Deck – czy warto kupić? Recenzja użytkownika
Nintendo Switch 2 vs Steam Deck OLED – co bardziej się opłaca? Porównanie po testach
Jakie Nintendo Switch kupić? Którą wersję warto teraz wybrać?








































