Przesiadka z 3-letniego flagowca. Dlaczego wybrałem Honor Magic 8 Pro?

Smartfonami i technologią zajmuję się od lat. Bez trudu podpowiadam znajomym, co warto kupić, jeśli pytają o elektroniczne nowinki. Kiedy jednak przyszła pora na wybór smartfona dla mnie, miałem twardy orzech do zgryzienia. Mój poprzedni telefon wciąż działa bardzo dobrze, chciałem realnej zmiany na plus, ale bez wydawania góry pieniędzy. Oto, co wziąłem pod uwagę przy wyborze flagowego smartfona do około 5000 złotych.

Czym się kierowałem przy wyborze smartfona za 5000 zł?

Przede wszystkim – jestem zintegrowany z usługami Google. Moim zdaniem smartfony Apple są też nieco zbyt drogie – konkurenci z Androidem oferują nieco więcej. Przy wyborze brałem pod uwagę kilka założeń:

  • nowy smartfon z Androidem
  • polska dystrybucja, bez kombinowania z chińskim oprogramowaniem i niepewną gwarancją
  • najważniejsza cecha: wysoka jakość zdjęć i filmów
  • mile widziana dobra bateria
  • nie zależy mi na grach i wynikach benchmarków

Nie chciałem też smartfona typowo kompaktowego (ekran 6,1-6,3”), ale wiele nowych modeli niezbyt dobrze leży w mojej dłoni. Długa styczność z Motorolą Edge 60 Pro (w mojej rodzinie są już dwie!) pokazała, że wyświetlacz 6,7” to idealny kompromis między wielkością a wygodą.

Przesiadka z 3-letniego flagowca – co wybrać?

Mój poprzedni smartfon to Google Pixel 7 Pro, czyli model sprzed trzech generacji. Nadal działa bardzo dobrze, robi dobre zdjęcia i w codziennym użytkowaniu właściwie niczego mu nie brakuje. Od następcy oczekiwałem jednak nie drobnej poprawy, ale realnej różnicy – zwłaszcza w aparacie, baterii i ogólnym komforcie pracy.

Jakie modele brałem pod uwagę?

Żaden smartfon nie jest bez wad, choć czasem jedynym minusem bywa astronomicznie wysoka cena. Po kilku miesiącach przyglądania się rynkowi z perspektywy kupującego, wybrałem kilku faworytów:

  1. Samsung Galaxy S26 Ultra – jeszcze 3-4 lata temu brałbym model z tej serii w ciemno. Dziś zaletami są świetne oprogramowanie, funkcje Galaxy AI i rewelacyjny aparat główny. Mimo sporego rozmiaru ekranu Galaxy S26 Ultra dobrze leży w dłoni – to zasługa smukłej obudowy z cienkimi ramkami. Niestety, możliwości teleobiektywu i aparatu szerokokątnego nie są już tak dobre, a to dla mnie ważne aspekty przy wyborze. Sprawdziłem Galaxy S26 Ultra w Komputroniku – konkurenci robią dziś zdecydowanie lepsze zdjęcia, można to odczuć już po chwili porównania.
  2. Xiaomi 17 Ultra – rewelacyjne zdjęcia. Przekonują mnie od pierwszego kontaktu z telefonem. Teleobiektyw robi piorunujące wrażenie, a aparat główny z 1-calową matrycą powinien konkurować raczej z klasycznymi cyfrówkami niż innymi smartfonami. Niestety, to urządzenie okazało się dość niewygodne. Dla osób z dużymi dłońmi może być strzałem w dziesiątkę. Plus za cenę, która po premierze dość szybko spadła.
  3. Vivo X300 Pro, Oppo Find X9 Pro – smartfony są bardzo dobre, jednak dość drogie, a przy tym mają spore rozmiary. Nie wspomnę nawet o modelach z dopiskiem “Ultra”.
  4. realme GT8 Pro – to najtańsza propozycja. Flagowy procesor, bardzo dobra obudowa, ale jest też parę kompromisów. Aparat główny z sensorem 1/1,56” jest taki sam jak w Samsung Galaxy A57. Nie tego oczekiwałbym od telefonu w dość wysokiej w końcu cenie. Te same uwagi dotyczą zresztą OnePlusa 15.
  5. Motorola Signature – mam bardzo dobre doświadczenia z innymi modelami tej marki. Aparat jest bardzo dobry, co potwierdza wysokie miejsce w prestiżowym rankingu DXOMark. Tu dużym minusem są natomiast gabaryty. Nie zachwyca też bateria – po smartfonie innym niż Pixel lub Galaxy S oczekujemy zdecydowanie większej pojemności.
honor magic 8 pro
Honor Magic 8 Pro

Honor Magic 8 Pro – dlaczego wybrałem właśnie ten model?

Ostatecznie wybór padł na dość nieoczywisty, choć dobrze znany model. Honor Magic 8 Pro to fotograficzny flagowiec z krwi i kości. Do zakupu zachęciły mnie:

  • świetny aparat główny z dużą matrycą 1/1,3”
  • rewelacyjny teleobiektyw 200 MP (1/1,4”)
  • duża bateria z bardzo szybkim ładowaniem
  • nie jest zbyt duży (ekran 6,7”)
  • brak kompromisów – kompletne wyposażenie

Pierwsze wrażenia z używania Honor Magic 8 Pro

Po kilku dniach spędzonych z Honorem Magic 8 Pro moje wrażenia są dobre. Zdjęcia są imponujące, także w nocy. To wyraźny plus w stosunku do poprzedniego smartfona, z jakiego korzystałem. Trudno mi też sobie wyobrazić, by inny smartfon pod względem zdjęć okazał się zauważalnie lepszy (a jeśli tak, to tylko pod pewnymi względami).

Wielkim plusem są głośniki – głośne i z basem. Odblokowanie twarzą (w 3D, jak FaceID w iPhone) to kolejny plus, którego trudno nie docenić.

Honor Magic 8 Pro

Wydajność jest bardzo dobra, choć przesiadka z Pixela 7 Pro nie daje tu efektu “wow”. Mój poprzedni telefon też działał bardzo płynnie. Większe wątpliwości mam przy baterii: mimo dużej pojemności wystarcza na około dzień pracy. Honor agresywnie zarządza też energią, ale problemy z blokowanymi powiadomieniami udało się naprawić w ustawieniach.

Obecnie pracuję nad pełną recenzją smartfona, w której wskażę wszystkie zalety oraz wady tego urządzenia.

Może Cię zainteresować:

zdjęcie autora
Autor
Jakub Bielecki
Telefonami komórkowymi interesował się jeszcze w czasach, gdy przedrostek “smart-” oznaczał możliwość wysłania SMS-a. Przed dokonaniem jakiegokolwiek zakupu zawsze ogląda wszystkie recenzje i testy. W wolnych chwilach lubi grać w szachy i na gitarze basowej.
Dziękujemy, że przeczytałeś cały artykuł. Jak go oceniasz?
5/5 (4 głosy)

Czytaj więcej