Tablety w coraz większym stopniu stają się alternatywą dla laptopów, a duże przekątne czynią z nich jeszcze bardziej komfortowe, często główne, ekrany z jakich korzystamy. Wśród nich szczególne miejsce zajmują produkty Huawei z panelami PaperMatte (matowymi). Nowy HUAWEI MatePad Pro Max ma najsmuklejszą obudowę w jaką kiedykolwiek wyposażono tablet.
Spis treści:
Przyszłość jest już teraz. Tablet o grubości ziarnka kukurydzy
Tylko 4,7 mm to mniej więcej tyle co rozmiar ziarnka kukurydzy. Tego samego, które pod wpływem temperatury pęcznieje i pęka tworząc znany przysmak. W przypadku HUAWEI MatePad Pro Max taki scenariusz nam nie grozi i całe szczęście. Wytrzymałość obudowy to jedna z rzeczy, które oprócz umiejętności miniaturyzowania komponentów, takich jak akumulatory, głośniki, elementy zapewniających chłodzenie, od zawsze utrudniają konstruowanie coraz mniejszych (w tym przypadku smuklejszych) urządzeń mobilnych. Tablety to szczególnie trudna kategoria produktowa, a jednocześnie uzyskanie w tym przypadku jak najmniejszej grubości przekłada się na ogromny komfort użytkowania. Tym większy im większa przekątna ekranu.

Przez lata tablety nie potrafiły znaleźć należnego sobie miejsca, a powód był dość oczywisty. Technologie komunikacyjne, a przede wszystkim potrzeba dużej mocy dla przetwarzania danych, która ograniczała możliwość stosowania kompaktowych konstrukcji, nie sprzyjały tej kategorii produktowej. A teraz spójrzmy: coraz więcej rzeczy przenosi się do chmury, strumieniujemy muzykę, filmy, nawet gry, ale też w chmurze pracujemy, komunikujemy się ze sobą. Nie każdy to akceptuje, ale łatwość transferu danych jaką daje nowoczesna komunikacja bezprzewodowa, sprawia, że dla użytkownika najważniejszy staje się komfort prezentacji danych (ekran, głośniki), interakcji z urządzeniem (tablet bardziej niż smartfon, nawet składany, ma sens w parze z piórkiem). Dodajmy teraz do tego coraz powszechniejsze AI. Wciąż nie jest ono doskonałe, ale trudno się od niego uwolnić. Dla tabletu taka rzeczywistość jest wymarzona. Tym bardziej, gdy ma on sporą przekątną wyświetlacza, a jego grubość ociera się już o granice konstrukcyjne. Podobny wymiar jak grubość HUAWEI MatePad Pro Max ma wtyczka pełnowymiarowego złącza USB, a już niewiele mniej wynosi grubość portu USB-C z obudową.

Największy i najsmuklejszy z tabletów Huawei jakie firma oferuje na polskim rynku, z ekranem 13.2 cala, właśnie wprowadzony na polski rynek, trafił także do oferty komputronik.pl. HUAWEI MatePad Pro Max dostępny jest w dwóch wersjach kolorystycznych, ciemnoszarej (Space Grey) oraz stalowoniebieskiej (Blue). Mimo kłopotów w branży pamięci, wciąż dostajemy tu 12 GB RAM, a pamięć masowa jest dostępna w pojemności 512 lub 256 GB. Każdy wariant możemy zakupić z etui HUAWEI Glide Keyboard oraz z lub bez piórka M-Pencil Pro (to następca M-Pencil 3gen).
Od 18 sierpnia do 5 października 2026 r. ceny tabletów są obniżone o 500 zł względem sugerowanych i wynoszą:
- HUAWEI MatePad Pro Max 12/512 GB z klawiaturą i piórkiem – 5999 zł
- HUAWEI MatePad Pro Max 12/512 GB z klawiaturą – 5699 zł
- HUAWEI MatePad Pro Max 12/256 GB z klawiaturą i piórkiem – 4999 zł
- HUAWEI MatePad Pro Max 12/256 GB z klawiaturą – 4699 zł
Ocena HUAWEI MatePad Pro Max
Przy ocenie HUAWEI MatePad Pro Max warto pamiętać, że jest to jeden z dwóch nowo wprowadzonych tabletów w sierpniu 2026 r. Drugi to HUAWEI MatePad Pro Air o grubości 5,5 mm, w którym kluczowa jest z kolei lekkość konstrukcji. Model MatePad Air waży jedynie 308 gramów, a MatePad Pro Max już 509 gramów. Ten „lekki jak piórko” tablet to jednak inna klasa rozmiarowa, bo z ekranem 12.2 cala, czyli o powierzchni o 15% mniejszej niż przy ekranie 13.2 cala. Jak duża to różnica, przekonać się można wyświetlając obok siebie np. okno przeglądarki i edytora tekstowego.



Tablet HUAWEI MatePad Pro Max należy traktować jako sposób na wydajną pracę wielozadaniową, ale bardziej w połączeniu z klawiaturą. Lepiej sprawdzi się on niż mniejszy brat, gdy zechcemy traktować ekran tabletowy jako ten główny ekran, przed którym spędzimy nawet godziny, oglądając filmy, streamując gry (sterowanie przez pad jest jak najbardziej możliwe) czy po prostu wykonując pracę. Przy ekranie 13,2 cala wyświetlimy kartkę A4 bez skalowania, a klawiatura z etui ma własny rząd klawiszy numerycznych i duży touchpad. Z drugiej strony, to model Air zadowoli tych, którym zależy na wygodnym trzymaniu tabletu nawet jedną dłonią. Tablet 13.2 cala to już bardziej zamiennik laptopa.


HUAWEI MatePad Pro Max jest dopracowanym tabletem. To co decyduje o komforcie użytkowania, czyli nagłośnienie, czytelny wyświetlacz z matową powłoką, odpowiednio wysoka wydajność (choć HUAWEI tu ma jeszcze sporo do nadrobienia, by równać się z najlepszymi w syntetycznych benchmarkach), wygodna obudowa, szybkie ładowanie i długi czas pracy, to cechy, które już charakteryzowały HUAWEI MatePad Pro 13.2 (2025), bezpośredniego poprzednika testowanego produktu.
HUAWEI MatePad Pro Max wypada lepiej pod każdym względem, a mniejsza o prawie 80 gramów masa, jest tego najlepszym podsumowaniem. Nawet zewnętrzna klawiatura fizyczna ma 3 razy większą wytrzymałość klawiszy na zużycie niż ta dołączana do HUAWEI MatePad Pro 13.2 (2025). Są pewne różnice, które mogą wydawać się na minus, bo nie dostajemy ultraszerokokątnej kamery na tylnej ściance, a pojemność akumulatora jest minimalnie mniejsza. Jednak te zmiany mają uzasadnienie – realny czas pracy jest jeszcze lepszy, a kamera już nie psuje przestrzeni roboczej ekranu poprzez wcięcie. HUAWEI starał się nie oszczędzać na elementach dodatkowych – dołożył Wi-Fi 7, Bluetooth 6.0 i imponujące przewodowe ładowanie zwrotne 40 W (sprawdzone, działa).
Dla mnie HUAWEI MatePad Pro Max może spokojnie być urządzeniem, które przez 90% czasu zastąpi inne komputery w domu, a nawet poza nim. Czy to sprzęt tylko dla osoby pracującej? Nie, sprawdzi się też jako domowe centrum rozrywki, a także pomoc dla uczących się. Być może przed początkiem roku szkolnego/akademickiego warto rozważyć taką inwestycję.
Plusy:
- wyróżniająca się jakość wykonania obudowy, jednolity aluminiowy tył i ramka
- wąziutkie ramki (3,55 mm) wokół wyświetlacza, praktycznie niedostrzegalne oczko kamery przedniej
- wydajność chipsetu Kirin T93 Pro wystarczy do praktycznie każdego zadania
- wysoka kultura pracy, nagrzewa się centralnie, a nie na krawędzi
- bardzo szybkie ładowanie
- akumulator wytrzyma cały dzień nawet przy intensywnym użytkowaniu
- zaskakująco wysoka jakość zdjęć, dobra jakość wideo 4K z obu kamer
- system Harmony OS dostosowany do obsługi dużego dotykowego ekranu
- dopasowane etui z klawiaturą i korytkiem do schowania piórka
- czytelny i jasny ekran OLED z odświeżaniem do 144 Hz
- łatwe utrzymanie w czystości matowej powłoki wyświetlacza PaperMatte
- bardzo dobre brzmienie wbudowanych głośników, szeroka baza stereo
- możliwość pracy z aplikacjami HMS jak i GMS, obsługa AppGallery jak i sklepu Google Play
Minusy:
- klawiatura dołączana w zestawie nie ma podświetlenia
- wyjątkowo mocno zintegrowane z usługami Google narzędzia mogą nie zadziałać
- nie ma wersji z obsługą sieci komórkowych
- wydajność wyższa niż w poprzedniku, ale wciąż nie topowa
Jak testowałem HUAWEI MatePad Pro Max?
Przez około 10 dni traktowałem jako zastępstwo laptopa i stacjonarnego komputera, zarówno w pomieszczeniu jak i w terenie. Pozwoliło to na przetestowanie szerokiego wachlarza aplikacji, począwszy od tych biurowych, a skończywszy na rozrywce. Uzyskane w ten sposób wyniki odzwierciedlają realne użytkowanie takiego produktu.

Do ładowania wykorzystałem ładowarkę Huawei SuperCharge 100W (w zestawie). Czas pracy w scenariuszu mieszanym to uśrednione wyniki PC Mark 3.1 i odczytów z codziennego zużycia baterii (włączona lokalizacja, cały czas aktywne Wi-Fi, Bluetooth i NearLink dla połączenia z piórkiem i klawiaturą). Czas odtwarzania wideo zmierzony został przy jasności 200 nit. Jasność zmierzona została z pomocą kolorymetru i1 Display Pro.
HUAWEI MatePad Pro Max. Dlaczego mi się spodobał i tobie też może?
Tym o czym zawsze marzyłem, gdy chodziłem do szkoły czy na studia była możliwość wygodnego czytania elektronicznych dokumentów. Szczególnie treści w plikach cyfrowych o rozmiarze strony A4, stanowiących bezpośrednią kopię papierowych treści. Zapisanych tak, że nie dało się ich przeskalować do mniejszego rozmiaru ekranu czytnika. I to możliwość realizacji tych dawnych marzeń, traktuję jako największą zaletę HUAWEI MatePad Pro Max. Przy wadze mniejszej niż wspomniany czytnik Rocket eBook.


Gdy przed ekranem spędza się nie godzinę, dwie, ale wiele godzin, to lepiej by ten ekran był jak najlepszy. I co najważniejsze nie musi to być plik PDF z artykułem o eksploracji Marsa (można go czytać w trybie monochromatycznym), to może być też film na Disney+, strona internetowa, aplikacja monitorująca loty samolotów, a nawet gra – zadowolenie jest gwarantowane. Owszem nawet o jeden cal mniejsza przekątna zapewnia komfort, ale dopóki sił w rękach starczy wolę mieć ten większy ekran do dyspozycji. Oczy ma się przecież tylko jedne. Smartfon? OK, też ma sens, ale gdy tylko mogę, to wolę przesiąść się na większy ekran.
HUAWEI MatePad Pro Max to w pewnym sensie kilka rzeczy w jednym, bo nie jest to tylko przenośny wyświetlacz (takie są i to w jeszcze większych rozmiarach) czy czytnik e-book. Owszem mogę ten tablet użyć jako dodatkowy ekran do komputera czy laptopa. Ale mogę też używać go samodzielnie. No, prawie samodzielnie, bo tu pojawia się największa moim zdaniem bolączka tego tabletu – brak opcji ze slotem na kartę SIM czy choćby z obsługą eSIM. I nie musi to być 5G, ważne by uniezależnić się w terenie od telefonu lub lokalnego, niekoniecznie bezpiecznego Wi-Fi.
W czym HUAWEI MatePad Pro Max jest lepszy od ubiegłorocznego modelu?
Z HUAWEI MatePad Pro Max mam pewną zagwozdkę. Bo czy poleciłbym jego zakup posiadaczowi modelu z ubiegłego roku? W zasadzie tamten model (HUAWEI MatePad Pro 2025) już doskonale sprawdza się jako zastępca laptopa o ile nie szukamy mobilnej stacji roboczej. Wymiana tabletu po roku brzmi jak nonsens, ale pewnie znajdą się tacy, którym ten nonsens jawił będzie się jako kompletna odmiana jakości pracy. No bo grubość i waga tabletu są mniejsze (wrażenie dobitniejsze niż można wnosić z rzeczywistych różnic względem poprzednika), a i klawiatura z podstawką dołączana w zestawie dużo wygodniejsza. Poprzednik sprawiał mi problemy na nieregularnych powierzchniach, w pociągu – Maxa można postawić praktycznie na wszystkim i się nie przewróci.

To właśnie większa wygoda pracy jest tym co do mnie przemawia w przypadku HUAWEI MatePad Pro Max. Szczególnie, gdy dużo korzystamy z tabletu. Wyższa wydajność, szybsze ładowanie, nowsze standardy łączności bezprzewodowej – te rzeczy dobrze tu widzieć, ale nie one są kluczowe.
Najwięcej zmian zaszło w tym co można od razu zobaczyć i poczuć. Na panelu z powłoką PaperMatte widać jeszcze mniej refleksów, obraz, choć trudno w to uwierzyć, jest jeszcze czytelniejszy. Ekran jest bardzo przyjemny dla dłoni. Określenie Huawei, że przesuwanie palcem po wyświetlaczu przypomina dotyk zwykłego papieru, jest w pełni uzasadnione.

W pełnym rynsztunku bojowym, czyli z etui i klawiaturą, HUAWEI MatePad Pro Max będzie trochę większy niż poprzednik. W etui chowa się przecież teraz też piórko i to bardzo dobra wiadomość.
Ekran HUAWEI MatePad Pro Max. Mat w najlepszym wydaniu
Jak wypada ekran HUAWEI MatePad Pro Max w liczbach? Jasność maksymalna różni się zależnie od trybu kolorów. Tryb Normalne jest jaśniejszy niż tryb Wyraziste, choć ten drugi domyślnie gwarantuje pełne pokrycie gamutu kolorów zgodnego z DCI-P3. Tryb Normalne według producenta przełącza się zależnie od tego czy treść jest zgodna z sRGB czy DCI-P3, ale przez większość czasu pracuje zgodnie z sRGB.



I tak w trybie Normalne / Wyraziste maksymalna jasność dla w pełni podświetlonego ekranu wynosi 570 / 502 nit. Dla ekranu podświetlonego w 10% jest to już 610 / 535 nit. To bardzo dobre wyniki, zważywszy na przekątną wyświetlacza. W trybie Auto ekran był w stanie wydobyć z siebie maksymalnie 1670 nit. Minimalna jasność białego ekranu to 1.8 nit (zapewnia komfort dla oczu w ciemnym otoczeniu).



Jak to przekłada się na praktykę? Jasność jest więcej niż wystarczająca, nawet w słoneczny dzień. W pomieszczeniu zapewnia bardzo duży komfort, nawet w mocno oświetlonym pomieszczeniu. Przy niewielkiej ilości światła zastanego mogłem spokojnie pracować przy jasności ustawionej na 20-30%. A to nie wszystko, bo dla niektórych treści nawet mniejsza jasność jest wystarczająca i to nawet w ciągu dnia. To za sprawą powłoki ekranu PaperMatte, która minimalizuje odbłyski i sprawia, że kontrast obrazu jest mniej męczący. Odświeżanie 144 Hz działa tylko w wybranych aplikacjach/grach, zwykle maksymalne odświeżanie w interfejsie i podczas aktywności osiąga 120 Hz.
Bez usług Google? To nie do końca jest prawdą
HUAWEI już od kilku lat bez ogródek nie kryje się z receptą na wymuszenie pracy aplikacji zgodnych z usługami Google (GMS) w swoich smartfonach i tabletach bez natywnego wsparcia tychże usług. Początkowo uruchamianie aplikacji z Google Play było bardzo problematyczne, teraz działa już praktycznie bez zająknięć. Tandem narzędzi GBox i MicroG (ich instalacja jest inicjowana, gdy z poziomu AppGallery zechcemy pobrać np. Google Drive) pozwala uruchomić aplikacje dla GMS w izolowanym środowisku lub bezpośrednio. Honorowane są nawet zakupy dokonane w sklepie Google, choć w bardzo nielicznych przypadkach może to faktycznie nie zadziałać. W moim przypadku zarówno AppGallery jak i Google Play (przez GBox) działały bezproblemowo.
Wydajność HUAWEI MatePad Pro Max. Mierzy się ją komfortem użytkowania
Testowany tablet nie jest wyposażony w najnowszy Qualcomm Snapdragon czy Mediatek Dimensity. Huawei wciąż stosuje układy Hisilicon Kirin, które odstają dziś wydajnością od topowych układów w świecie Androida. Tylko, że ta rzekoma przepaść wydajnościowa, jak można odnieść wrażenie z porównania wyników testów syntetycznych, nie jest tu jakimkolwiek problemem. To prawda, że w HUAWEI MatePad Pro Max nie znajdziemy rozbudowanych funkcji AI natywnie działających z poziomu systemu lub systemowych aplikacji. Czy to jednak duży problem? Wszystko zależy od użytkownika i tego jak bardzo mu zależy na takich dodatkach.

W rzeczywistości w przypadku tabletu podejście do tematu wydajności jest trochę inne. Tu bardziej istotny jest wspomniany duży ekran i łatwość dostępu do narzędzi w sieci, a nie to jak dużo tych narzędzi ma sam tablet. Wydajność układu Kirin T93 Pro w HUAWEI MatePad Pro Max porównywalna jest do chipsetów Qualcomm Snapdragon 8 Gen 2. A to przecież jeszcze nie tak dawno były topowe układy i wciąż ich wydajność jest więcej niż satysfakcjonująca. System jak i aplikacje, także te instalowane z Google Play działają bardzo płynnie.



Brak topowego chipsetu ma też zaletę. I to bardzo duże w postaci wysokiej kultury pracy, wspieranej dodatkowo przez konstrukcję tabletu. Throttling praktycznie jest nieobecny, nawet po 60 minutowym obciążeniu CPU lub GPU (w tym przypadku uruchamiałem 3 krotnie 20 minutową pętle testową WildLife Extreme w 3D Mark).



Bateria HUAWEI MatePad Pro Max
Według danych Huawei akumulator w tym tablecie w europejskiej dystrybucji ma pojemność 9760 mAh. To mniej niż wersja międzynarodowa z akumulatorem 10100 mAh, ale jeśli taki ma być koszt, że produkty trafią na nasz rynek, to ja to kupuję. Podczas testów sprawdziłem tablet w różnych scenariuszach użytkowania i sprawy mają się następująco. Przy intensywnym użytkowaniu, HUAWEI MatePad Pro Max wytrzyma cały dzień. Najlepsze w tym jest to, że ładuje się od 0 do 100% przy pomocy ładowarki 100W w jedynie 52 minuty. Po 20 minutach jest już prawie 40% energii w akumulatorze, a to już bardzo dużo. Ładowanie zwrotne szybko drenuje akumulator, ale też, gdy nie ma innego wyjścia, to lepiej robić to szybko z mocą 40W (wymaga smartfonu Huawei/Honor) niż powolutku jak w poprzedniku (mniej niż 8W).
Typowy scenariusz w aplikacji PCMark (test baterii Work 3.1) dał wynik 10,6 godziny co pokrywa się z moimi doświadczeniami z użytkowania. Oglądanie filmu z pliku w pamięci możliwe jest nawet przez 15 godzin. To imponujący rezultat, zwłaszcza, że test wykorzystywał całą powierzchnię ekranu z jasnością 200 nit i głośnością 30%.
Fotografowanie i filmowanie tabletem? Tak, to możliwe
Zadania fotografowania i filmowania w przypadku tabletu mają inny cel niż w smartfonie. Tamten pełni często rolę naszego głównego aparatu cyfrowego. W tablecie kamera służy przede wszystkim przekazywaniu obrazu w trakcie konferencji on-line.



Niemniej fotografowanie i filmowanie nie musi być tu tylko ostatecznością. Smartfonem robi się te rzeczy dużo wygodniej, ale gdy nie mamy wyboru, albo chcemy by szybko zdjęcia trafiły do pamięci tabletu, warto sięgnąć po kamery. Z tyłu mamy 50 Mpix układ, a z przodu 12 Mpix kamerę. Obie rejestrują wideo w maksymalnej rozdzielczości 4K/30p, zdjęcia domyślnie w 12 Mpix, a tylna kamera pozwala też na fotografowanie w 50 Mpix lub formacie RAW. Rezultaty są zaskakująco dobre. Trzeba tylko pamiętać, że zoom jest tu zawsze cyfrowy.
HUAWEI MatePad Pro Max i konkurencja
W zasadzie trudno potraktować jakikolwiek tablet od innego producenta, jako bezpośredni odpowiednik HUAWEI MatePro Max. Po prostu ten tablet jest w pewnym sensie unikalny, głównie za sprawą połączenia technologii Flexible OLED i powłoki ekranu PaperMatte. Jednakże szukając urządzeń o zbliżonych gabarytach napotkamy kilka podobnych produktów.
- HONOR MagicPad 4 – ma mniejsza przekątną ekranu, tylko 12,3 calowy ekran bez powłoki antyrefleksyjnej, ale waży też mniej (450g) i ma zbliżoną grubość 4,8 mm, wyposażony w znacznie wydajniejszy chipset Qualcomm Snapdragon 8 Gen 5
- Apple iPad Pro 13 (M5) – znacznie cięższy (580g) i nieznacznie grubszy (5,1 mm), z ekranem o zbliżonej przekątnej 13 cali i z powłoną antyrefleksyjną, ale wydajniejszym chipsetem Apple M5
- Samsung Galaxy Tab S10+ – starszy model, który niebawem zastąpi S12+, z ekranem o przekątnej 12.4 cala, dostosowany do pracy w ekosystemie Samsung
Najczęstsze pytania dotyczące HUAWEI MatePad Pro Max:
Jaki tablet w ofercie producenta zastępuje HUAWEI MatePad Pro Max?
Nowy tablet jest bezpośrednim następcą HUAWEI MatePad Pro 13.2 (PaperMatte Edition) z 2025 r. Wprowadzenie dopisku Max (w tym roku po raz pierwszy) do nazwy wskazuje, że jest to największy z tabletów serii MatePad Pro w ofercie. W tym przypadku o przekątnej ekranu 13.2 cala.
Czy ten tablet dostępny jest wyłącznie z ekranem matowym?
Tak, HUAWEI MatePad Pro Max trafił na nasz rynek tylko jako wersja PaperMatte. Ekran został znacząco usprawniony względem poprzednika. Między innymi zastosowano tu technologię Flexible OLED, która pozwoliła na zmniejszenie grubości tabletu przy zachowaniu sztywności konstrukcji. Obraz na ekranie w tablecie z 2026 r. jest około 20% klarowniejszy niż w modelu z 2025 r.
Jakie proporcje ma ekran HUAWEI MatePad Pro Max?
Ekran OLED w nowym tablecie ma proporcje 3:2. Jego rozdzielczość to 3000 x 2000 pikseli, maksymalna jasność w trybie Auto sięga 1600 nit, a częstotliwość odświeżania 144 Hz.
Czy HUAWEI MatePad Pro Max ma przednią kamerę?
Tak, choć bardzo wąskie ramki wokół ekranu zdają się temu przeczyć. Niewielkie oczko kamery znajduje w górnej ramce wzdłuż dłuższej krawędzi ekranu. Nie ma tutaj żadnego wcięcia co zapewnia wysoką estetykę produktu.
Czy HUAWEI MatePad Pro Max ma zintegrowany schowek na piórko w etui z klawiaturą?
Tak, podobnie jak ubiegłoroczny HUAWEI MatePad Pro 12.2, tegoroczny model HUAWEI MatePad Pro Max także otrzymał etui z klawiaturą HUAWEI Glide Keyboard. To etui jest ściśle dopasowane do danego modelu. Nie będzie pasowało do MatePad Pro 13.2 (2025), który niestety w oryginalnym etui z klawiaturą nie ma korytka na piórko.
Co to jest etui folio cover?
To specjalny wariant etui dla HUAWEI MatePad Pro Max, które zamiast klawiatury i zintegrowanego korytka dla piórka M-Pencil Pro, ma jedynie osłonę ekranu. Tę osłonę można złożyć w podstawkę poprawiającą komfort korzystania z tabletu, gdy ustawimy go na płaskiej powierzchni.
Czy w komplecie z tabletem dostępna jest ładowarka?
Tak, producent dołączą swoją najlepszą ładowarkę HUAWEI SuperCharge 100W, która doskonale sprawdza się także jako alternatywne akcesorium dla produktów innych marek.
Czy HUAWEI MatePad Pro Max nagrzewa się w mniejszym stopniu niż poprzednik?
Tak, choć istotniejszy jest tu fakt, że gradient temperatury pomiędzy najchłodniejszą, a najcieplejszą częścią tabletu, został znacząco zminimalizowany. Dodatkowo najcieplejsze miejsce znajduje się teraz pośrodku obudowy, co zwiększa komfort bezpośredniego uchwytu tabletu w trakcie wykonywania wymagających zadań.
Skoro tablet jest zauważalnie cieńszy od poprzednika, to czy nie łatwiej go uszkodzić?
W tym przypadku jest dokładnie odwrotnie. Producent przeprojektował układ wsporników wewnątrz tabletu, jednocześnie usuwając zbędne elementy, tak by zintegrować aluminiową ramę z tylną osłoną. W efekcie HUAWEI MatePad Pro Max jest o 60% odporniejszy na uszkodzenia w wyniku zginania obudowy niż poprzednik.
Z jakiego systemu operacyjnego korzysta HUAWEI MatePad Pro Max, czy można uruchomić na nim sklep Google?
Huawei konsekwentnie wyposaża swoje tablety w platformę Harmony OS. HUAWEI MatePad Pro Max trafia na rynek z systemem w wersji 4.3 (producent nie deklaruje oficjalnie spodziewanego czasu wsparcia). Wraz z tabletem otrzymujemy dostęp do AppGallery Huawei, a w przypadku aplikacji wymagających GMS (usługi Google) lub niedostępnych w oficjalnym sklepie producenta, jest sugerowana instalacja środowiska Gbox w połączeniu z MicroG. To narzędzia, które umożliwiają instalację aplikacji z Google Play, jak i korzystanie ze sklepu Google. Nie jest to natywne rozwiązanie, ale liczba sprawiających problemy aplikacji jest bardzo niewielka. Cała procedura uruchamiana jest z poziomu AppGallery i wymaga logowania na konto Google.
Czy do HUAWEI MatePad Pro Max potrzebne jest nowe piórko Huawei?
Nie jest to niezbędne, można użyć starszych wersji piórek. Huawei oferuje jednak HUAWEI M-Pencil Pro, jeszcze bardziej zaawansowane niż HUAWEI M-Pencil 3gen. Nowe piórko reaguje na obrót, gest ściskania, przesuwanie palcem po obudowie, ma także haptykę. Na końcu piórka umieszczono konfigurowalny przycisk. Liczba rozpoznawanych stopni nacisku nie jest zmieniona względem M-Pencil 3gen (16384 poziomy), ale piórko reaguje lepiej na najsłabszy nacisk, co przydaje się przy szkicowaniu.
Mogą Cię też zainteresować:
Najnowsze
Tablet z klawiaturą – jaki wybrać? Ranking 2026
Ranking tabletów 2026. Najlepsze tablety na rynku TOP 10
Jaki iPad na studia wybrać? Ranking iPadów dla studentów
Jaki tablet na studia? Jak wybrać tablet dla studenta?
Jaki tablet dla ucznia wybrać? Wybieramy tablet do szkoły
Jak wykorzystać tablet jako monitor? Kompletny poradnik 2026
Jaki tablet graficzny wybrać? Ranking i poradnik zakupowy
Ranking tabletów graficznych. Jaki tablet graficzny kupić w 2026 roku?


























